Twórcownia - samozwańcze miejsce ponadcodziennej aktywności dorosłych ( dzieckiem podszytych) na granicach sztuki i kultury od arteterapii po rysunek studyjny. Twórcujemy nie tylko za pomocą pędzla i ołówka, ale i pióra literackiego przy herbacie Sentymentalną troską otaczamy zanikającą kulturę Silesia Superior, Małą Ojczyznę na granicy „cesarstw”. Twórcownia – miejsce magiczne przekraczające granice czasu, przestrzeni, pamięci i myślenia – bezpieczne i otwarte dla outsiderów i disability

środa, 19 sierpnia 2015

PIKNIK BIBLIOTEK ŚLĄSKIEJ 5 WRZEŚNIA

Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

MIRON W GALERII SIERPNIA GTL - GRATULUJEMY

MIRON JAN KOŚCIELNY 
ONIRONY ŚLUNSKIE (w zamiarze Onirikony, ale tak też jest :)
przebudzenie w kolejnym śnie – tusz, akwarela, gwasz
Slaskgtl.pl jest internetową witryną Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego w Katowicach
http://www.slaskgtl.pl/galeria_miesiaca/13
galeria Sierpień 2015 

MIRON JAN KOŚCIELNY  Urodzony 20 listopada 1983 roku w Katowicach-Piotrowicach jako „Ślązak Pełnej Krwi – z Pnioków”.

ONIRONY ŚLUNSKIE przebudzenie w kolejnym śnie – tusz, akwarela, gwasz

Sny i opowiastki o strzygach, utopcach, szczególnie bebokach, były bardziej rzeczywiste niż ponura proza życia. W mych sztafażach fantastycznych próbuję ocalić tragikomiczny wyraz tamtego świata, zakląć na białej płaszczyźnie, ocalić przed niszczącym działaniem czasu moją legendę o dawnej świetnej cywilizacji przemysłowej. Nie opowiadam o realistycznym Śląsku, tylko o wyobrażeniu o nim, śnie utkanym ze skrawków pamięci. Podobnie jak u jednego z prekursorów horroru Lovecrafta bardziej interesuje mnie ucieczka od tego życia niż samo życie. Mój Śląsk jest wielowarstwowy, przemycam w nim postaci z mojego dziecinnego podwórka, obszaru pogranicza, w którym wszystko może się zdarzyć.
Już od dziecięcych lat miałem poczucie inności, które mi zostało do teraz, czuję się nie zawsze rozumiany (to trudniejszy los wilków stepowych i innych outsiderów).
…no i te fascynacje szarymi dziwnie pachnącymi rzeczkami – spływającymi do Odry i Wisły, i dymiącymi kominiusiami, później zwanymi w epoce spóźnionego ratunku pejzażem industrialnym.
Po LO im. Karola Miarki w Mikołowie długo tułałem się po różnych uczelniach, znalazłem wreszcie schronienie w Studium Reklamy, gdzie wykładowcami byli prawdziwi artyści. Wcześniej wielokrotnie tułałem się po omacku i bez celu na różnych kierunki studiów, nie potrafiąc się na nich odnaleźć. Wreszcie odnalazłem się na Wspaniałej Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na Wydziale Artystycznym, kierunek Malarstwo, tryb niedzienny. Tam znalazłem wreszcie akceptację swojej inności i osobliwych poszukiwań. Największe zrozumienie mojego ukrytego świata oświetlonego czarnym słońcem znalazłem u Profesora Jacka Rykały i Profesora Mariusza Pałki. Wiem, że jestem na początku drogi bardzo nieakademickiej – nie jest mi łatwo przenieść teorię na praktykę malarską, ciągle zmagam się z dostosowaniem ram obrazu do ram wyobraźni.
Od kiedy pamiętam zapisuję wielopoziomowe impresje w kajetach, gdzie motywem przewodnim jest problem straty, stałego prowizorium, teatrzyki objazdowe okolicznych podwórek, Silesia Superior z prywatnymi aktorami-mieszkańcami. Mam wrażenie, że kiedyś powstanie książka…
Amatorsko muzykuję, kolekcjonuję płyty z klasyczną muzyką rockową – lata 60. i 70. i z poczuciem braterstwa słucham audycji radiowych poświęconych wykopaliskom muzycznym.
Dużo zawdzięczam Twórcowni powstałej w 2005 roku w podziemiach Biblioteki Śląskiej – czuję się tam bezpiecznie, jako istotna Część Wspierająca, Uczestnicząca, a jednocześnie Osobność. Wiem, że zawsze mogę liczyć na Twórcownianą Rodzinę Zastępczą w trudnych chwilach. Dzięki Wam, Przyjaciele!
W „hołdzie” mojemu magicznemu Śląskowi, zwanemu przez Dziadka Alfreda Śluńskiem.

DZIĘKUJEMY BOŻENIE CHLEBICKIEJ ZA REKOMENDACJE
JEJ GALERIA

piątek, 7 sierpnia 2015

zaproszenie do Klubu Miłośników Dobrej Herbaty

16 września 2015 w gmachu biblioteki na Ligonia 7
oczywiście o godzinie rytualnej
Five o'clock tea
projektodawcą spotkań
jest nasz Twórcownik Grzegorz Gęczek



Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

niedziela, 21 czerwca 2015

sesja zdjęciowa -na schodkach- Krzysztof pokazuje nam Pentaxa i daje 1 lekcję skomplikowanych ustawień menu- jak my się tego nauczymy?

udział wzieły Królik i królik i Alicja & company. Swiatło siadało, mury naokoło, betonowy parking- ponizej fragmenty zdjęć Krzysztofa Popławskiego








Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

karusel, karuzela



zaraz wstawimy zdjecia




Karuzela Wiktoriańska

Jedyna taka karuzela w Polsce! Rok produkcji 1899 (99% oryginału). Bogato zdobiona złotymi ornamentami i obrazami, grająca walce, posiada 21 figur. Serdecznie polecamy na imprezy w miastach czy plenerach z architekturą przedwojenną (np. skwery, rynki, kamienice, parki, deptaki). Wynajmujemy również do filmów i przedstawień teatralnych. Karuzela robi niesamowite wrażenie -  http://www.sieminscy.pl/karuzela_wiktorianska.html


Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

sobota, 20 czerwca 2015

nieoczekiwana gra uliczna czyli miejska


sobota- nieoczekiwanie bo na zwykle nijakim prawie-rynku-rynku-wydartym-tramwajom spotkaliśmy 2 porusząjące się swobodnie, ale nieśpiesznie-ostentacyjnie obiekty humanopodobne - w strojach niby to ludowych nibyhistorycznych - piękne okzay- samiec i samiczka homo-sapiens ludens
Miłe uśmiechy i luzik; 
 przedstawili się jako część gry pt
SNAPSHOT FOTOGRAFICZNA GRA MIEJSKA 



deszcz prawie srebrny wisi nad Danae-Danai

A potem, między deszczami, spotkaliśmy Ich na ulicy Jana w towarzystwie zombipodobnego o zmęczonego wyraźnie gwałtownoscią swoich pokrwawionych szponów
Miłe uśmiechy i luzik 2
krzywe uśmiechy i luzik 3

milutki zombuś
Mamy szukać wyjaśnień  SNAPSHOT.LIVEFORM.PL  A zdjęcia na swistak@liveform.pl l

​mantykorra​
Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

karusel ta karuzela ma 150 lat


na prośbę Mantykory Eliza zrobiła kilka zdjęć karuzeli







Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

królik i wcielenia

Twórcownik Eliza pracuje nad wcieleniami Królika, linoryt dopiero czeka na dokumentację a w miedzyczasie zabawy z odbitką głowy-maski
hej




cdn


sobota, 7 marca 2015

Wszystko dobre co się dobrze kończy- a ŚLUnSKIe łobrazki i teksty rozwijają się bardzo powolutku ale dalej


Wszystko dobre co się dobrze kończy- FINISAŻ WYSTAWY MIRONA był bardzo udany, pełen wzruszeń
Pani Dagmara Bałycz odczytała list Dyrektora Biblioteki Sląskiej, który niestety nie mógł dotrzeć-
"Podziękowanie
Dla Mirona Jana Kościelnego
Za przyczynianie się do rozwijania i pogłębiania dialogu poprzez sztukę
Wystawa „Oniryczne sceny mojego Ślunska” inaugurująca obchody 10 lecia Twórcowni forma-T jest szczególnym potwierdzeniem znakomitych efektów istnienia takich przestrzeni jak Twórcownia
Gratuluję Panu udanej próby wyrażenia przez sztukę swojego odczuwania Śląska i życzę dalszych sukcesów na niwie twórczości artystycznej
Prof.zw. dr Jan Malicki
Dyrektor Biblioteki Śląskiej
Katowice 25 lutego 2015r."

"UTWORY" Mirona zyskały nową Nazwę- "ONIRIKONY"- jej autorem jest nomen omen śnienie czyli  Śnioszek -Pan Krzysztof z Szansy dla Każdego
Redakcja Nasze Sprawy dopisała jak zwykle dopisując się do księgi aktywnych gości
i właśnie przesłała link do recenzji Iwony Kucharskiej w swojej galerii ze zdjęciami Ryszarda Rzebko z finisażu
KULTURA I SZTUKA

 *** dziękujemy

Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

Dzień Języka Ojczystego czyli też naszego Śląńskiego dla większości Twórcowników

kaj my to som?
 cytat z Marka Plury 
dialog ten jest niemożliwy ponieważ my Ślązacy mówimy po śląsku, a takiego języka nie ma…
 "Ale my, Ślónzoki, z wrodzonym poczuciem humoru, ratującym nas od germanizacji i polonizacji, pokażemy każdej ignorującej nas władzy - nasz śląski język! My sie im niy dómy, bo ślónsko godka to je to!"

21 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego ustanowiony przez UNESCO. Jego celem jest ochrona języków zagrożonych wyginięciem. Dla Ślązaków językiem ojczystym, czyli tym który poznali jako pierwszy od swoich rodziców, jest język śląski.
O nasza godkę walczy polityk i nasz przyjaciel  Marek Plura, urodzony w Raciborzu
o godzinie 10.00 pod katowickim dworcem PKP organizują hepening propagujący śląską mowę -nie zdążyliśmy na haepening , ciągle mamy problem z nadążaniem za datami a szkoda bo ominęły nas bombony
"My sam haje, a ostudy niy robiymy. Wele banchowa bydymy dować ślónske bombony, a na kozdym bydzie ślónske słowo. Sóm to maszkety uczarówane! Kożdy kiery ich do gamby wrazi zarozki bydzie mioł ślónski jynzyk, bydzie po naszymu godoł, a poszmakuje jako ta naszo godka je dobro, aże słodko. "

Twórca Kazimierz Kutz urodzony w Szopienicach
W tryptyku śląskim, tj. w Soli ziemi czarnej (1969), Perle w koronie (1971) i w Paciorkach jednego różańca (1979), reżyser skonkretyzował swoją wizję sztuki filmowej. Wchodząc w prowincjonalizm, folklor, tradycję, ludowy humor i odrębność kulturową, stworzył wypowiedzi o charakterze uniwersalnymSól ziemi czarnej zrealizował między familokami i hałdami na osiedlach Giszowiec i Nikiszowiec w Katowicach oraz na robotniczym osiedlu Lipiny. Perła w koronie  w kopalni "Wieczorek" na NikiszowcuPaciorki jednego różańca, nakręcone w kolonii domków górniczych w Giszowcu, traktuje się już jako obraz o agonii Śląska
"wybuch tożsamości śląskiej" rozmowa z Kutzem
w spisie 400 tys. ludzi na pytanie, jakiej są narodowości, odpowiedziało, że są Ślązakami. Nie czuli się ani Polakami, ani Niemcami. A drugie 400 tys. powiedziało, że są Ślązakami-Polakami. Państwo polskie nie robi nic, żeby im to ułatwić, to co mają robić? Spierdalają z tego kraju, który nie szanuje wyboru człowieka. Od chwili, gdy Śląsk przyłączył się bezsensownie z powrotem do Polski, wszyscy dostają za to w dupę. I dlatego ja właśnie robiłem te śląskie filmy - żeby pokazać Polsce co to jest ten Śląsk i ile Polska traci, że go nie zna....Górny Śląsk (łac. Silesia Superiorśl. Gůrny Ślůnsk[1]czes. Horní Slezskośl-niem. Aeberschläsing lub Oberschläsingniem. Oberschlesien)




piątek, 20 lutego 2015

Miron Jan Kościelny Oniryczne Sceny Mojego Gurnego Śluńska finisaż 25 lutego

zapraszamy na Finisaż wystawy Twórcownika Mirona środa 25 lutego 2015/ 17.00

Miron Jan Kościelny
Oniryczne Sceny Mojego Gurnego Śluńska
MAŁA GALERIA
filia Biblioteki Śląskiej -Ligonia 7/

akwarela i gwasz na płótnie
Zapraszamy do Małej Galerii Biblioteki Śląskiej (ul. Ligonia 7) na wystawę obrazów Mirona Jana Kościelnego, wykonanych techniką mieszaną (akwarela z gwaszem na płotnie. 
Ekspozycja towarzyszy obchodom 10-lecia Twórcowni FORMA-T. Prezentowane obrazy, inspirowane twórczością Grupy Janowskiej, powstały w ramach pracy licencjackiej pod kierunkiem prof. Jacka Rykały w Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Wystawa czynna do 26 lutego 2015


10 lecie Twórcowni Format
integracyjnej grupy artystyczno literackiej
FINISAŻ 2- ZDJĘCIE PRAC CZYLI ROZBIÓRKA W CZWARTEK 26 LUTEGO
kurator piotr dudek dudkacy
Prapoczątki:
TWÓRCOWNIA została spontanicznie założona jako grupa  27 STYCZNIA 2005 podczas wernisażu Mantykory w GALERYJCE POD SUFITEM (nomen omen) w - filii Miejskiej Biblioteki Publicznej na ul. Rybnickiej w Katowicach.  
21 lutego 2005  rozpoczęła spotkania w KLUBIE CZYTELNI FILII BIBLIOTEKI ŚLĄSKIEJ na ul. Ligonia w Katowicach (wtedy Biblioteki Terapeutycznej). 
Aż zeszliśmy do piwnicy podksiążkami -   gdzie istniał pierwszy w Katowicach Publiczny Powielacz, czyli do Niezależnego Undergroundu….  
Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

środa, 5 lutego 2014

finisaż- vigilia

planujemy zapobiegawczo finisaż 12 marca od zmierzchu
bo jak wiadomo nie wszyscy mogę być na wernisażu
Odkryliśmy, ze 12 marca to "wigilia" urodzin Hansa Bellmera- 13 marca 1902 -116 czy 118 gieburstag?
Wigilia (z łac. vigilia czuwanie, straż; vigilare - czuwać) – w tradycji chrześcijańskiej rozpoczęcie obchodów świątecznych wieczorem dnia poprzedzającego. Taki sposób świętowania osadzony jest ściśle w żydowskiej rachubie czasu, w której początkiem doby jest zmierzch.

niedziela, 26 stycznia 2014

wystawa w "Pałacu grudniowym"


giecek coraz bardziej przyjazny, można tam wreszcie wypić herbatę
 przygotowujemy się do wystawy w kiedyś Strasznym Pałacu grudniowym na środku ulicy Ligonia
mieliśmy wielkie plany, ale znów brakuje sił i czasu wię będzie jak będzie
http://ck.art.pl/events/events/view/id/1066
Wystawa wybranych prac powstałych w ramach działalności grupy artystycznej TWÓRCOWNIA, związanej z Oddziałem Integracyjno-Biblioterapeutycznym Biblioteki Śląskiej.
 Ich autorami są uczestnicy Twórcowni, osoby dorosłe, w tym niepełnosprawne, uprawiające amatorską twórczość artystyczną i literacką.
Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek  -kiedyś GIECEK
Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -- RAJ STANISŁAWA SZUKALSKIEGO dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

wtorek, 12 listopada 2013

znowu za późno- nie zdążyliśmy- inspiracje Bellmerem "klasykiem surrealizmu znad Rawy"

przegapiliśmy wystawe tuż obok wystawę, chodzimy z nosem coraz bliżej chodnika...a tyle trwała...
Instynkt Lalki”. Grafiki studentów ASP w Katowicach inspirowane twórczością Hansa Bellmera 7 V 2013 - 4 IX 2013
 Hans Bellmer (1902–1975). Urodzony w Katowicach, mieszkający w młodości w kamienicy przy ulicy Kościuszki 47, artysta zaprezentował - serię lalek – wykonanych z gipsu, lnu i drewna fragmentów ciał młodych dziewcząt, zmaltretowanych rozczłonkowaniem, okaleczonych i zdekompletowanych, z głowami o oczach wyrażających uduchowienie, a jednocześnie śmiertelny strach. ...odsyłał widzów do ciemnych zakamarków podświadomości, w których władały nieposkromione instynkty agresji i seksu, ujawnione dzięki modnym wtedy badaniom twórcy psychoanalizy – Zygmunta Freuda.             Mieszkający już wtedy w Berlinie katowiczanin wizją manekinów z protezami zamiast kończyn samotnie przeciwstawiał się kultywowanemu w nazistowskich Niemczech ideałowi sprawności fizycznej, mającej dowodzić przewagi Aryjczyków nad innymi rasami ludzkimi. Automatyczne panny artysty były zapisem osobistych doświadczeń: zauroczenia młodocianą kuzynką z Kassel – Ursulą Naguschewsky, obejrzenia słynnej opery Opowieści Hoffmanna Jacquesa Offenbacha, a także otrzymania od matki kufra z zabawkami, którymi Bellmer bawił się w dzieciństwie w swym rodzinnym mieście. To wywołało wspomnienia utrwalone w formie kontrowersyjnego cyklu o tajemniczym tytule Lalka, wariacje na temat montażu rozczłonkowanej małolaty.               Francuzi uznali dzieła Niemca z Katowic za prawdziwe objawienie, jednak w jego śląskiej ojczyźnie piętnująca zakłamanie i kompleksy drobnomieszczaństwa sztuka erotyczna przyjmowana była z dużym dystansem. Dopiero XXI wiek docenił siłę Bellmerowskiej wizji. Fotografie, grafiki i rysunki tego – najbardziej dziś w świecie docenianego – katowickiego twórcy stały się inspiracją dla młodych adeptów miejscowej Akademii Sztuk Pięknych, którzy postanowili na nowo opracować wciąż aktualne wątki zapożyczone z dzieł klasyka surrealizmu znad Rawy. Ukoronowaniem ich starań jest niniejsza wystawa. - autor ww  Irma Kozina, której tak jak nam nieobojętna jest przestrzeń Katowic i zachowanie naistottniejszych wartości- walczyła o kielichy dworca, jak też o stary dworzec, o barwę spodka... cudownie, ze jest

piątek, 4 października 2013

Nieoczekiwanie otwieramy namalowane drzwi do raj-czowni


22.09 -10.00-18.00 „Regionalne Obchody Dni Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie” - zostaliśmy zaproszeni przez „Ad Vitam Dignam” niemal w ostatniej chwili- okazało się, po dojechaniu do Parku Śląskiego pod Kapelusz, że jesteśmy bardzo spóźnieni a na miejscu zadomowieni są są studenci ASP i uczniowie szkół plastycznych- każda grupa malowała na drzwiach- (ale tylko my nie przygotowaliśmy wcześniej własnego podkładu); nie było nam łatwo, bo nasze drzwi stały tuż przy schodach w strumieniu ludzi, trudno się skoncentrować i porozumieć, Twórcownicy więc w stresie bo ciągle „na widoku”, co nie sprzyja „twórcowaniu”, ale próbowaliśmy wytrwać i jakoś wspólnie nie wchodzić sobie w farby i w drogę ; farba wsiąkała w szorstkość jak w gąbkę (teraz wiemy, że trzeba było podzielić czas n a gruntowanie i cd a nam się wydawało, że musimy się spieszyć); w międzyczasie pierwotna koncepcja pod wpływem dołączających się  przerodziła się w zwariowaną dadaistyczną podróż
do małpiego gaju
na (z)gapę
i dalej lama
na bilety autobusowe z kieszeni gapiów
i całkiem jeszcze wyraźny bilet chociaż rozdarty  do Raj-czy z kieszeni Jacka
a wszystko w sosie przestrzennym wg mapy HORROR VACUI*
pod strażą węża janka

Ku naszemu zaskoczeniu otrzymaliśmy
NAGRODĘ REKTORA ASP!
Bardzo podkreślaliśmy przy odbiorze nagrody, że naszym mecenasem jest Biblioteka Śląska.
ASP przekazało nam swoje wydawnictwo do przekazania też Bibliotece- w zamieszaniu utknęło w bagażniku Wojtka Bieńczyka, który nas woził za co mu bardzo dzięki
nie mamy niestety zdjęć

cytat: ASP w Katowicach objęło patronatem regionalne obchody "Dni Solidarności z osobami chorującymi psychicznie", które odbyły się w dniu 22 września na terenie Parku Śląskiego w Chorzowie.Współorganizatorem projektu artystycznego, zakończonego konkursem był Paweł Szeibel i  Marek Rachwalik wraz ze studentami z kierunku malarstwa : Kamilą Strzeszewską, Miłoszem Szatkowskim i Bartoszem Zaskórskim.W jury konkursu zasiedli Pani Bożena Dorożyńska z Śląskiego Stowarzyszenia "‘Ad Vitam Dignam", dr Lesław Tetla, prof. Zbigniew Blukacz. Celem akcji było upowszechnienie wiedzy w zakresie zaburzeń psychicznych i możliwości radzenia sobie w sytuacjach trudnych i kryzysowych, promowanie współpracy między jednostkami służącymi osobom chorym psychicznie, tworzenie systemu skutecznego wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi i ich bliskich.http://www.asp.katowice.pl/news/post/1329/asp-wspiera-osoby-niepelnosprawne  

Horror vacui (z łac. "lęk przed pustką")
– w fizyce: historyczny pogląd, oparty na wywodach starożytnych filozofów greckich (zwłaszcza Arystotelesa), polegający na stwierdzeniu, że osiągnięcie próżni nie jest możliwe, gdyż przyroda w sposób naturalny i fundamentalny temu przeciwdziała;
– w sztuce: tendencja przejawiająca się w tworzeniu dekoracji zapełniających całą powierzchnię obiektu, bez pozostawiania pustego tła, spotykana w sztuce wielu kultur, np. u Celtów, Indian czy w sztuce islamu i baroku (w przeciwieństwie do tzw. amor vacui, tj. umiłowania pustej przestrzeni, obecnego m.in. w sztuce rokoka).

czwartek, 15 sierpnia 2013

umarł Piotr Szmitke, nasz barwny metawerysta katowicki, odwiedzał nas....

co za rok- nie żyje kolejny niezwykły renesansowy człowiek- nie do opisania w wielu tomach

 Piotr Szmitke, także Piotr Schmidtke ur. 14 czerwca 1955 w Katowicach, zm. 15 sierpnia 2013  – polski artysta interdyscyplinarny, twórca i teoretyk sztuk wizualnych, scenograf, kompozytor, dramatopisarz i reżyser. Jest autorem i propagatorem nowego pojęcia w sztuce – metaweryzmu....a nam spodobał się za prostą opowieść z 2007 – performance w śląskim ZOO pt. Obserwacja ludzi na wolności" razem z przyszłą żoną;  o nim:"Historia katowickiego artysty w ogrodzie rozwidlającej się rzeczywistości, "Metaweryzm. Kategorie nieistnienia w sztuce"

znamy wczesne dzieje z opowieści Dżony'go Kuczyńskiego w słowie wstępnym 12 października 2010 •: 13 października 1973 roku, dokładnie w tym samym miejscu, w teatralnej  kawiarni i foyer Teatru Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie.  gdzie miał wówczas swoją siedzibę Klub Studencki „Ethiopus”, Jerzy Kosałka wraz z grupą przyjaciół zainicjował artystyczne przedsięwzięcie znane jako „Wernisaż Grupy MESA”. MESA to Młodzi Entuzjaści Sztuki Afirmatywnej, którą oprócz Kosałki współtworzyli znani dziś i szanowani artyści: Piotr Szmitke, Roman Maciuszkiewicz i Tadeusz Ginko. Kolejny punkt wieczoru to swoista „podróż w czasie”, jaką prowadzący spotkanie zaproponował uczestnikom. Piotr Szmitke, jeden z „ojców założycieli” i filarów Grupy MESA, przygotował sceniczną opowieść o twórczych poszukiwaniach i wyrafinowanych, filozoficzno-artystycznych dysputach Grupy. Tę opowieść pod enigmatycznym tytułem „Meta-terroryści” brawurowo przedstawili czterej uczniowie (1973 – wystawa Grupy MESA w katowickim KMPiK i w będzińskim Teatrze Dzieci Zagłębia) splątane ścieżki katowicko- będzińskie
http://www.towarzystwoprzyjaciol.bedzin.pl/new/?p=86
na Piotra wpadało się w przeróżnych miejscach i natychmiast wchodziło sie w meta"

szkoda...

wtorek, 12 czerwca 2012

Świętej Pamieci Twórcownik Andrzej Wasylik

 Jesteśmy w szoku. Otrzymaliśmy przed chwilą wiadomość o śmierci Andrzeja Wasylika, Twórcownika, Przyjaciela. Umarł nagle na ulicy na 'atak"serca w drodze do sklepu.
Jedynym pocieszeniem jest, że nie męczył się i już nie cierpi. Ale będzie go nam bardzo brakować w Twórcowni.Kto będzie mówił fraszkami? Nawet nie czujesz jak rymujesz- mówił co tydzień....
 Pogrzeb Andrzeja 13 czerwca 9.45 na cmentarzu w Giszowcu, ulica Górniczego Stanu. Podobno został skremowany. Jak mówi czubaszek -szastr prastr i do piachu- każdego z nas to czeka...
NIestety, tylko niektórzy z nas mogą uczestniczyć w pogrzebie. ci którzy pracują, muszą pracować, Andrzej na pewno to zrozumie. Niektórzy nie przyjdą, bo zbyt cierpią na pogrzebach bliskich. A niekórzy z nas nie przyjdą, bo fizycznie mają problemy z poruszaniem . Ceremonia pogrzebowa jest tylko dla najodporniejszych. Ale wszyscy będziemy myślami z Andrzejem.
Cześć Twojej Pamięci, Nasz Andrzeeju Wasyleju. Niech Twoja udręczona Dusza spoczywa w Spokoju.Ciesz  się Twórczą Wolności Po Tamtej Stronie.
memento mori - szanuj życie i ciesz się chwilą i przyjaciółmi, bo tak szybko odchodzą
Twórcownicy w żałobie; ale tzw.życie toczy się dalej a lato już tuż tuż
http://tworcownik.blogspot.com/2009/07/andrzej-wasylik_08.htmlhttp://tworcownik.blogspot.com/2009/07/andrzej-wasylik_08.html

sobota, 28 stycznia 2012

MAŁA GALERIA i nasza KLINIKA LALEK po wędrówkach będzińskich i bibliotecznych

Oczywiście komisarzem jest Piotr Dudek, pomagali mu w wieszaniu Twórcownicy: Andrzej Wasylik, Wojtek Bieńczyk, Ilona Rafa...
Podsumowanie całego cyklu wystaw i wydarzeń samorozwijajacego sie projektu Kinika Lalek i innych istot emocjonalnych.
Mała Galeria przeniosła się na parter, więcej czytelników ją odwiedza....a my ciagle marzymy o stałej galerii







KLINIKA LALEK I INNYCH ISTOT

 KLINIKA LALEK
zdarzenia w Miejskiej Bibliotece w Katowicach, Klubie Edukacji Twórczej im. Jana Dormana w Będzinie, Pracowni pod 13 w Piotrowicach Ślaskich
projekt: Mantykora + Fuksja -violet + Orra oraz inni Twórcownicy



 cdn KLINIKA LALEK i iinych istot na blogu
 
Rok Smoka a nasza smoczyca
Nasza Mantykora jest smokiem o niełatwym charakterze. Mamy Nadzieję, że Smok chińskiego Roku 2012 ma dobry charakter, jest spokojny i twórczy, czego życzymy wszystkim.
Smoki z Bestiarusza
próba założenia niby strony na dziwnym face-book
Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami i w naszej historii

plener na nowym placu zabaw osiedle1000 lecia

Mali mieszkańcy osiedla najpierw nieśmiało, a potem już bez ceregieli uciaprali się farbą.,
Zygmunt Skwarek zorganizował, ale najwiecej działo sie wokół artystki Oli Harazin , dzieci cudownie sie z nią bawiły, udzielały wywiadów...było to wspaniałe popołudnie pod wstęgą mobiusa na której można się też wylegiwać w nieskończoność






sponsor- wydział kultury miasta katowice

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

22 sierpnia bez cierpienia umarł Andrzej Urbanowicz, który ponownie wprowadził Bellmera jako Katowiczanina

22 sierpnia 2011 bez cierpienia umarł w gronie przyjaciół
Andrzej Urbanowicz, jedna z najbarwniejszych i nAJWYŻSZYCH postaci podziemia artystycznego w Katowicach, wędrującego zawsze w kapeluszu i kowbojskich butach;
Dużo zrobił dla Hansa Bellmera  i jego BARDZO OSOBISTYCH  Lalek
do jego Złotego Osła chodzą wszyscy, nawet niewegatarianie
a na 5 czy 6 pietro na Piastowskiej chodzili niektórzy z nas- pracownia i sangha- czasem można było zastać całkiem żywych artystów z encyklopedii sztuki polskiej takich jak Urszula Broll,
****
z wikipedii Andzrej Urbanowicz (ur. 1938 w Wilnie, zm. 22 sierpnia 2011 w Szklarskiej Porębie  ) – artysta wizualny.
Był absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, jednak głównie związany był z Katowicami, gdzie mieszkał i pracował. Był jednym z założycieli Tajnej Kroniki Grupy Pięciu Osób, zwanej później Ligą Spostrzeżeń Duchowych lub Kręgiem Oneiron. W latach 1979-1992 dzięki stypendium Fundacji Kościuszkowskiej przebywał w Stanach Zjednoczonych. Jego prace są zgromadzone w muzeach na całym świecie, także w Muzeum Śląskim w Katowicach i Muzeum Historii Katowic.
Uważany był za ikonę polskiego undergroundu artystycznego.
W połowie lat 70. był pionierem polskiego zenu jako współzałożyciel i lider pierwszej buddyjskiej wspólnoty w Polsce Związku Buddystów Zen "Sangha"

środa, 9 lutego 2011

Los wg myśliwskiego

Los jest rezultatem naszej świadomości
musimy życiu nadać rangę losu
jesteśmy sprzeczni
wewnętrznie się ciągle karcimy
Myśliwski

czwartek, 31 grudnia 2009

Zyczymy Wom

Życzymy Wom,
cobyście w te Świynta
byli wyzgerni jak nowonarodzony
Ponboczek w Betlyjce.
Niych w Waszych chałpach
bydzie takie rodzinne ciepło
jak we betlejymskim żłobeczku
i niych sie o Wos troszczy
Nojświyntszo Paniynka.
w Nowym Roku zaś
trzimejcie sie zdrowo
i niych Wom żodne Hyrody ani inne pierony
szczyńścio niy zbulą !


Parafraza Mojego Mistrza PROWADZI RYSZARD SZCZEPANEK

Parafraza Mojego Mistrza -warsztaty sponsorowane przez Miasto Katowice- Wydział Kultury
PROWADZI  artysta plastyk, trubadur RYSZARD SZCZEPANEK 

W Świętochłowicach mieszka człowiek niezwykły


poniedziałek, 21 grudnia 2009

PIOTR DUDEK- WYRÓŻNIENIE -MAŁA FORMA

VIII MAZOWIECKI KONKURS MAŁEJ FORMY LITERACKIEJ

GALA LITERACKA 2008
        W dniu 3. grudnia w Domu Literatury w Warszawie odbyła się Gala Literacka wieńcząca VIII edycję Mazowieckiego Konkursu Małej Formy Literackiej. Pozostały niezapomniane wspomnienia, niepowtarzalne wrażenia szczególnej, poetyckiej atmosfery tego miejsca, idei konkursu: przełamywania barier, rozświetlania mroku, prostowania dróg i otwierania szeroko drzwi w literaturze tym twórcom, którym w życiu jest „trochę trudniej”.
        Zapraszamy do odwiedzenia Galerii, która choć trochę - mamy nadzieję - oddaje nastrój tej Gali Literackiej. Tegoroczny Konkurs przeszedł już do historii. Mamy nadzieję, że w następnym roku uda się przeprowadzić jego kolejną - IX edycję.

KLUB TWÓRCZOŚCI ŻAR
„Jesteśmy tutaj nie po to by wyciągnąć z życia co się da,
ale żeby dołożyć do niego co możemy.” (Wiliam Osler)
Od lewej: Andrzej Rodys, Elżbieta Kotras, Piotr Dudek (WYRÓŻNIENIE), Joanna Zając, Bogusław Witek, Monika Łysek.

święta- najdluższe noce


nasze misie po przejściach ogrzewają dzieciątko
FOTO: MANTYKORA

czwartek, 3 grudnia 2009

3 grudnia- KONTROWERSYJNY DZIEŃ

3 grudnia to dzień niepełnosprawnych. Niektórzy twórcownicy mają tzw papiery czyli zaświadczenie o niepełnosprawności. czy mamy sobie składać życzenia?
JESTEŚMY GRUPĄ INTEGRACYJNĄ, NIEKTÓRZY Z NAS SĄ TZW OSOBAMI ZDROWYMI, A NIEKTÓRZY NIE. NA SZCZĘŚCIE NA CZOLE NIE MAJĄ STYGMATÓW....

sobota, 4 lipca 2009

Alicja Szymczak zaprasza na plener do Pszczyny



jesteśmy zaproszeni na plener integracyjny do Pszczyny
4-5 sierpnia ?
Dziękujemy Ali Szymczak, naszej koleżance z Pszczyny. Ala jest wspaniałą osobą, przyjeżdża do nas z sernikiem własnej roboty-zjadamy go natychmiast niestety przy herbacie...DZIĘKUJEMY CI ALU ZA CUDOWNĄ BEZINTERESOWNĄ ŻYCZLIWOŚĆ
Ala w necie "Kwiatowe krajobrazy"
WODZISŁAW. Są kruche i delikatne jak ludzkie życie; 30-01-2008 To tytuł wystawy malarstwa Alicji Szymczak, jaką oglądać można w wodzisławskiej bibliotece. To zbiór 34 obrazów, z których część wykonana jest na szkle.  Przygodę z malarstwem Alicja Szymczak rozpoczęła kilka lat temu za namową syna Dariusza. Notabene, syn artystki jest obecnie wiceprezydentem Wodzisławia Śląskiego. – Początkowo malarstwo miało wypełnić czas wolny podczas rekonwalescencji po przebytej chorobie, jednak z czasem przerodziło się w moją prawdziwą pasję – opowiada pani Alicja. ...
Bardzo lubi kwiaty, nie tylko malując je, ale również zajmując się ich pielęgnacją. Nie jest to jednak jedyny motyw jej twórczości, ale ulubiony. - Maluję również architekturę, portrety i wszystko to, co jest do namalowania na plenerach, w których chętnie uczestniczę – zwierza się autorka wystawy. Nie rzadziej niż 2 – 3 razy w roku wyrusza na spotkania z jej podobnymi pasjonatami. Z plenerów w Wieliczce, Krakowie czy okolicznych miejscowości przywozi nowe obrazy. Stara się stosować wszystkie techniki malarskie. Sama uczy się ich z książek i podpatrując innych twórców podczas
malarskich plenerów. Najchętniej maluje pastelami i akwarelami. Jest członkiem Klubu „Zdrzadełko” w Pszczynie, zrzeszającego nieprofesjonalnych lokalnych twórców. - Spotykamy się raz w miesiącu, każdy ma za zadanie przynieść swoje prace, które są następnie przez wszystkich omawiane i oceniane. W grupie raźniej – stwierdza Alicja Szymczak. Jej prace można będzie oglądać do 18 lutego w Galerii Pod Fikusem, a potem, do końca lutego w czytelni dla dorosłych MiPBP.
Jubileuszowa wystawa „Zdrzadełka” w Galerii 13

środa, 27 maja 2009

plenerowy czas w Parku Kościuszki







Park Kościuszki jest teraz piękny. Ptaki śpiewają, podloty uczą się latać.
Spotykamy się w ok kościółka Świętego Michała na majowe plenerowe ładne dni.
było cudowne światło, aż za mocne słońce,trudno fotografowac kontrasty cieniste i jasności. Piotr Dudek pomagał w małych inscenizacjach i świetnie się bawił...z towarzyszącymi nam lalkami po przejściach i misiami...
SPONSOR: MIASTO KATOWICE
autor zdjęć: MANTYKORA

wtorek, 24 marca 2009

Mała wystawa w Zabrzu podczas:

'ANTYDYSKRYMINACJA- INNY CZY NIEPEŁNOSPRAWNY'
GIMNAZJUM NR 2 w Zabrzu
10 sztalug - 10 większych formatów twórcowników,
Posel Marek Plura pokazal tez swoj grafiki,
wszystko Ok, ale teraz mamy problemy z transportem powrotnym prac
http://www.gim2-zabrze.oswiata.org.pl/

piątek, 13 marca 2009

Hans Bellmer urodzony Katowiczanin - MANIAKALNY tytan surrealizmu owładnięty LALKĄ od 1933 roku w Belinie




Hans BELLMER URODZONY przy ulicy Kościuszki 47 w Katowicach
...W kamienicy przy ul. Kościuszki 47 w 1902 roku przyszedł na świat tytan surrealizmu.
Lalki Bellmera -Kreują nowe ciało, zmutowaną istotę bez głowy, tułowia i rąk. Zdeformowane, niedojrzałe....
LALKI ponownie odkryte inaczej przez mantykorę... Lalki fascynowały mnie jakoś krzywo, bo nie te śliczniutkie, w koronkach ale te porzucone na śmietniskach, okaleczone, niekompletne, nieśliczne, niechciane –wreszcie interesujące jako obiekt pełen znaczeń i opowieści.
Bardzo niedawno zobaczyłam „lalki ze śmietnika” Bellmera, chociaż stworzył je bardzo wcześniej wcześniej –ale w naszym pruderyjnym kraju był i jest skandalistą zboczonym pornografem –więc pewnie był znany tylko koneserom, którzy odróżniają sztukę od porno.
Lalka jako LALKA BELLMERA wyzwolona została przez serię przypadków.

A
rtystyczny debiut Hansa związany był ze skandalem obyczajowym bo otwarcie w rodzinnych Katowicach wystawy młodzieńczych gwaszy artysty ok. 1922 spotkało się z natychmiastową reakcją policji.(Katowice do tej pory nie lubią się chwalić swoim światowej sławy surrealistą) Bellmer został aresztowany za szerzenie sztuki wywrotowej i niemoralnej. Próbował się ustatkować w Berlinie po wpływem porządnej rodziny ale…Matka wysłała ok. 1927 kufer z zabawkami Hansa z dzieciństwa. Drewniane pistolety, przebrania, kukiełki(?) .. obudziły niezwykle silne wzruszenia, uaktywniając” śpiące w nim dziecko.
To jednak
nie koniec serii przypadków. Któregoś wieczoru obejrzał w Berlinie inscenizację „Opowieści Hoffmana” Jakuba Offenbacha. Jednym z motywów jest miłość głównego bohatera do mechanicznej lalki. No i fascynacja młodziutką kuzynką, wcale nie dziecinne podkuszanie. W 1933 Hans Bellmer oświadczył żonie (ciekawe, jak to przyjeła), że zamierza poświęcić się stworzeniu „sztucznej dziewczynki”(..) NARODZIŁ SIĘ ARTYSTA BEZKOMPROMISOWY- Hans Bellmer tworzy Lalkę, którą będzie owładnięty całą resztę życia– pierwsza z nich, stworzona w 1933/4  wyobrażała dorastającą dziewczynkę wykonaną z papier-maché, drewna i metalu, której całe „ciało” rozkładało się i składało jak maszyna. Wykonanie surowe, ale to narodziny pierwszej Lalki, która przestała być dziecięcą zabawką z stała się fascynacją dorosłych chłopców- na razie jak widać wygląda dziwnie, ale to dopiero początek…
.....W 1953 bELLMER żeni się po raz trzeci - tym razem ze schizofreniczką Unicą Zurn.  Jej zdjęcie (nagiej i związanej) widnieje na okładce 4-tego numeru pisma surrealistów "Les Surrealisme, meme" - niedługo po tym Unica popełnia samobójstwo skacząc przez okno jego apartamentu....
z gazety wyborzcej, http://www.puzdro.pl/1/34-bellmer.htm; ciągle walczy o bellemera Andrzej Urbanowicz