Twórcownia - samozwańcze miejsce ponadcodziennej aktywności dorosłych ( dzieckiem podszytych) na granicach sztuki i kultury od arteterapii po rysunek studyjny. Twórcujemy nie tylko za pomocą pędzla i ołówka, ale i pióra literackiego przy herbacie Sentymentalną troską otaczamy zanikającą kulturę Silesia Superior, Małą Ojczyznę na granicy „cesarstw”. Twórcownia – miejsce magiczne przekraczające granice czasu, przestrzeni, pamięci i myślenia – bezpieczne i otwarte dla outsiderów i disability
niedziela, 2 marca 2008
Ethiopus zaprosił twórcownię na dzień Ziemi do Będzina, sadzimy dąb
2008-04-17 ZIELONE POMNIKI NA GÓRZE ZAMKOWEJ
Towarzystwo Przyjaciół Będzina, chcąc uczcić 650 rocznicę nadania praw miejskich Będzinowi, postanowiło zorganizować to wydarzenie zbiegające się z Dniem Ziemi, któremu towarzyszył happening przygotowany przez Fanklub Ethiopusa, z licznymi zabawami i konkursami dla publiczności. Wystąpił zespół tańca irlandzkiego „GALWAY” oraz Twórcownia „FORMA-T”. Jeden z dębów nazwano imieniem króla Kazimierza Wielkiego, który nadał prawa miejskie naszemu miastu, drugi dąb otrzymał imię Hinko Ethiopusa pierwszego wójta Będzina.
ale nas nie było -bo strasznie zimno, padało, jak tu zrobić coś pod gołym niebem
Będzin 19 kwietnia stronka Ethiopus -reaktywacja
wtorek, 19 lutego 2008
Wystawa Twórcowników w przepięknej przestrzeni Biblioteki Śląskiej
Finisaż wystawy prac Twórcowników. Wystawa odbyła się w ramach obchodów 5. rocznicy powstania Działu Integracyjno-Biblioterapeutycznego. Finisażowi towarzyszył happening rysunkowy i występ taneczny grupy "Oazison -Haeppy Haepening".
17 plików, ostatni dodany 26 września 2007
STREFART wystawa Twórcowni w Tychach

wystawa była przepięknie przygotowana przez Izę Wądołowską z Grupy Strefart. Niestety -nas -Twórconików reprezentowali na wernisażu tylko Piotr Dudek i Miron KOścielny. Tak się pechowo złożyło. Atak zimy i pechów.

Galeria Strefart zaprasza na otwarcie wystawy:
TWÓRCOWNIA FORMA - TIntegracyjna, Terapeutyczna Pracownia Twórcza Wernisaż wystawy -16 listopada 2007 o godź. 18:00 w Galerii Strefart przy ul. Fabrycznej 2, Tychy
Twórcownicy o sobie:
"Głównym założeniem Twórcowni Forma-T jest mobilizacja do pracy twórczej, stworzenie optymalnych warunków indywidualnego rozwoju artystycznego i promocja jej poszczególnych uczestników na szerszym forum. Łączenie terapeutycznych wartości uprawiania sztuki i doskonalenia umiejętności warsztatowych, szczególnie w zakresie sztuk plastycznych oraz literackich. Świadome uczestnictwo w kulturze jako terenie osobistych potrzeb i urzeczywistnień. Ważnym celem Twórcowni jest również integracja – naturalna integracja w działaniach twórczych. Nie dzielimy twórcowników tzw niepełnosprawnych od tzw sprawnych. Nikt nie jest doskonały, i nikt nie wie wszystkiego. Każdy ma jakieś ograniczenie ale i umiejętności i talenty, które może rozwijać. Jesteśmy otwarci na współpracę z innymi środowiskami kultury (profesjonalnymi i amatorskimi) oraz integracja z otoczeniem poprzez haepeningi, spotkania, wystawy...."
sztuka jest naszym najlepszym lekarstwem
Sztuka najlepszym lekarstwem
18.11.2007, g. 12:13
Autor: Marietka Stefaniak
Prace 23 członków Integracyjnej, Terapeutycznej Pracowni Twórczej "Twórcownia Forma-t" można oglądać za darmo w tyskiej Galerii Strefart.
"Twórcownia forma-t" działa przy Bibliotece Śląskiej, a jej założycielką jest Barbara Kościelny. Wystawa w naszym mieście jest pierwszą w trzyletniej historii grupy ekspozycją prezentowaną poza Katowicami.
-Zainteresowałam się tym, czym dla nich jest sztuka, tworzenie. To fantastyczne zobaczyć prace ludzi, którzy wkładają w nie wszystkie swoje emocje i czerpią z tego dużo więcej niż ci, którzy zajmują się tym na co dzień – mówi Izabela Wądołowska z Galerii Strefart.
Zajęcia w "Twórcowni forma-t" pomagają doskonalić umiejętności, umożliwiają rozwój artystyczny i jednocześnie dla wielu członków są terapią. Każdy chętny może w nich uczestniczyć. -Zajmujemy się nie tylko sztukami plastycznymi, ale również prowadzimy działalność literacką - niektórzy mają na koncie własne tomiki poezji. Wielu miało indywidualne wystawy - mówi Piotr Dudek z "Twórcowni forma-t".
Na zdjęciu: Przedstawiciele grupy i Izabela Wądołowska z Galerii Strefart.
Foto: Marietka Stefaniak
http://www.tychy.pl/News/exeConcrete/?mid=15&id=2249
aukcje -w BWA -trudne początki-Gazeta Wyborcza

Gazeta Wyborcza 03.10.2006
Twórcownicy wystawili na sprzedaż swoje prace
Nie czują się artystami, boją się konkurencji, nie chcą się rozstawać ze swoimi obrazami. Niepełnosprawni artyści z Twórcowni pierwszy raz wystawią swoje dzieła na aukcji
http://kultura.w.polsce.org/136295-sztuka/
źródło informacji GW
historyjka o logo twórcowni
stare logo twórcowni kojarzyło się z mózgiem, drzewem, labiryntem,czyli było mądre,ale smutne...+++
nagle, mądro-smutne logo twórcowni przypadkiem, o ile jest przypadkowy przypadek, odwróciło się i uśmiechnęło uśmiechem błazna czy clowna, uśmiechem podstawowym -archetypowym
i tak już uśmiecha się do nas i od nas i tak powstało nowe logo twórcowni***
BŁĘKITNY PTAK MA MIEJSCE uJadwigi Kocur autorki Uroborus-o Szukalskim
Katowicka "Gazeta Wyborcza" i Śląski Fundusz Stypendialny licytują artystyczne krzesła
AUKCJĘ PROWADZI KRYSTYNA BOCHENEK, mżawka, a mimo to mnóstwo ludzi siedzi na krzesłach. krzesła kolejno są pokazywane przez parę ubraną w śląskie stroje. nasz Ptak był ostatnim licytowanym "krzesłem do nauki" z trudem podniesiony w górę. trzeba było kończyć, bo miał się zacząć koncert....więc własciwie bez licytacji kupiła go nieznana nam blondynka za wywoławczą cenę 300 zł.
co za przypadek

O Jadwidze Kocur:
architekt, reżyser Jadwiga Kocur, która kupiła naszego Błękitnego Ptaka podczas akcji "krzesła do nauki" -kręci film o naszym Szukalskim, autorze słowa "twórcownia" - Sląsk i Szukalski- film biograficzny Uroborus. Życie i twórczość Stanisława Szukalskiego. Scenariusz i reżyseria Jadwiga Kocur. Początek zdjęć - listopad 2007.czy to nie dziwne? O Szukalskim dowiedziałam się w latach 80. "Atak na Kraka" w Krzeszowicach dostałam od pana Mariana Konarskiego Marzyna , jednego z ostatnich szukaszczyków w Krzeszowicach. co za zbieg okoliczności bo to Szukalski stworzył słowo " twórcownia"
Orzeł piastowski wyrzeźbiony został na zlecenie władz administracyjnych województwa śląskiego w 1938 roku na frontonie gmachu Urzędów Niezespolonych obecnie w budynku tym mieści się Wydział Filologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Jednak największym jej osiągnięciem wydaje się być "Dwugłowy Smok" (Two Headed Dragon),
O architekturze i urbanistyce Górnego Śląska przez wiele lat mówiło się źle, nie dostrzegając urody secesyjnych kamienic i rozsądnych rozwiązań miastotwórczych z przełomu wieków XIX i XX. . Symbolem tego starcia stał się znienawidzony przez nazistów i rozbierany przez kilka lat gmach Muzeum Śląskiego w Katowicach. I znowu wraca Stanisław Szukalski bo wykonał dwie gigantyczne płaskorzeźby na frontonie Muzem Śląskiego a planowany przez niego na placu przed Chrobry został rozbity jako gliniany projekt do odlewu przez bombę niemiecką w Warszawie. Orzeł Szukalskiego wisiał sobie ocalony na gmachu budynku obecnie Uniwersytu Sląskiego (kulturoznawstwo)
Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem; Czas -Wyspa Wielkanocna wg Szukalskiego
Błękitny Ptak -ulotnienie wózka dla akcji "Krzesła do nauki "2005
NAUKA LATANIA -DO LATANIA TRZEBA PIÓR. DOSTALIŚMY OD ZOO, OD EGZOTYCZNYCH PIĘKNYCH PTAKÓW, KTÓRE TEŻ NIE MOGĄ LATAĆ, BO SA W KLATKACH




Pierwszy niebieski vel Błękitny ptak nie poleciał. Skrzydła odmówiły latania. Zmniejszyliśmy oczekiwania. pozwalamy, zeby ptak zniósł jaja w gniazdku uwitym z brzozowych gałązek. Pióra ze Śląskiego Zoo przykleiły się do oparcia, z pawiem w roli głownej. Ciągle drazniła nas jego nie-do-zakrycia-inwalidzkość.Napsikaliśmy tonę słotej farby na kółka-szprychy jak słońce. żeby napsikac trującym aerosolowym kolorem wyprowadziliśmy ptako-wózek na podwórze w trakcie remontu. Upał a my zmagamy się z kupą żelastwa.Łatwo powiedzieć -zróbcie coś -ale bez warsztatu, narzędzi...a termin się zbliżał. Całe szzcęście,ze odwiedzała nas "gazeta wyborcza" w osobie Gosi Goślińskiej z fotoreporterem. To taka mała nagroda.
Twórcownicy: przykro,ze na stronach Funduszu nie ma słowa o "KRZESŁACH DO NAUKI" ani jako akcji, ani o tych,którzy naprawdę dużo czasu poświęcili na 'przemianę zwykłych krzeseł w zupełnie inne obiekty sztuki", żeby mieć świadomość,że można pomóc młodym złaknionym studiowania.
Niedawno odkryliśmy film: K-PAX, jedną z ważniejszych scen było czekanie na niebieskiego ptaka szczęścia -blue-bird....
AUKCJA "przyjdż do parku dla studenta" tak zachęcano do przyjścia na aukcję do parku Kościuszki, mżawka, nasz ptak wylosowany prawie na końcu...
KUPIŁA BŁĘKITNEGO PTAKA Pani JADWIGA KOCUR http://www.jadwigakocur.pl/- Architekt – 5031708?, Dziękujemy za odwagę, ale mnie znamy jego dalszych losów....
*
AKCJA Krzesła do nauki; (2006-07-12) Drodzy samorządowcy oddajcie nam swoje stołki!
Gazeta Wyborcza, piątek 7 lipca 2006 r."Jesień 2006, wybory samorządowe i początek roku akademickiego. Najlepszy czas, żeby zrobić coś dobrego. Przemienić stołek w dzieło sztuki i wspomóc zdolnych, ubogich studentów.Tę akcję charytatywną uknuliśmy w zeszłym roku z senator Krystyną Bochenek, która działa w Śląskim Funduszu Stypendialnym. Nazwaliśmy ją Krzesła do Nauki. Ważnym osobistościom - na przykład marszałkowi Donaldowi Tuskowi, szefowej Mokate Teresie Mokrysz - odbieraliśmy siedziska (krzesła, fotele, taborety, byle z sentymentem, wytarte w dzieciństwie albo w gabinetach), by przekazać je artystom (na przykład Romanowi Kalarusowi, mistrzowi grafiki, Jagodzie Jastrząb, mistrzyni patchworków), a co wyszło z ich rąk, sprzedaliśmy na aukcji. Pieniądze poszły na zbożny cel - stypendia dla najzdolniejszych i najuboższych studentów ze Śląska.Kolorowo było - krzesła malowane, ubierane, obszywane, skrzydlate, opisywane wierszem na happeningach i w mansardach. W trzy miesiące mozolnej zabawy powstały 42 dzieła. Wylicytowaliśmy za nie ponad 50 tys. zł. Starczyło na 33 stypendia. Warto było, więc powtarzamy akcję. To okazja, żeby odświeżyć punkt siedzenia.Z doświadczenia wiemy, że najlepsze do obróbki artystycznej są siedziska najzwyklejsze, drewniane. Potraktujmy więc wasze stołki symbolicznie. Opowiedzcie nam o nich, na pewno mają historię.Małgorzata Goślińskahttp://www.mediatrendy.pl/_files/prezentacje/MT_MOVIE/krzesla/Prezentacja_MediaTrendy_Krzesla1.swf
Śląski Fundusz Stypendialny im. Adama Graczyńskiego http://www.sfs.katowice.pl/ Dzięki pomocy i ofiarności podmiotów gospodarczych z regionu Śląska, Fundacja przyznaje stypendia śląskiej młodzieży - uzdolnionym młodym ludziom, których ciężka sytuacja ekonomiczna mogła uniemożliwić rozwijanie ich talentów i zdolności.Stypendia Śląskiego Funduszu Stypendialnego im Adama Graczyńskiego
Emocjonujący finał akcji Krzesła do Nauki. 15 tys. po raz trzeci! Tusk sprzedany! 10 studentów może się uczyć. Ale to był dopiero początek. Na niedzielnej aukcji za 29 krzeseł dostaliśmy 50,5 tys. zł!Z początku trzeba się było prosić: panie prezydencie, panie wojewodo, marszałku, oddajcie nam swoje krzesła . Donald Tusk sam do nas zadzwonił z ofertą. A potem Jerzy Buzek: - Jak Tusk dał, to ja też bym chciał.Artyści byli niepokorni do końca. Mieli z politycznych krzeseł zrobić dzieła sztuki Emocjonujący finał akcji Krzesła do Nauki. 15 tys. po raz trzeci! Tusk sprzedany! 10 studentów może się uczyć. Ale to był dopiero początek. Na niedzielnej aukcji za 29 krzeseł dostaliśmy 50,5 tys.
Krzesła do nauki - uskrzydlanie wózka -trudny dar Marka

KRZESŁA DO NAUKI - przekazanie Twórcowni steranego wóżka inwalidzkiego, który już swoje odjeździł
Od lewej: Barbara Bełdowicz Mantykora, Piotr Dudek, Ilona Rafa, Małgorzata Król i Marek Plura, który ten stary wózek nam przekazał i zobowiązał do podjęcia wyzwania- przekształcenia w godny i atrakcyjny wizualnie obiekt ...
napisała o nas Małgorzata Goźlińska (tu na naszym wyzwaniu) w Gazecie Wyborczej 30.06.2005 - 08:39 KATOWICE. Krzesła do Nauki "BŁĘKITNY PTAK"
Wózek inwalidzki obrośnie w pióra w Twórcowni, a krzesło z hasioka wskoczy w obcasy senatorek. To będą dzieła sztuki, które sprzedamy na aukcji, a pieniądze oddamy najzdolniejszym i najuboższym studentom.
Stary, trochę już zarwany, z wytartymi kółkami. Siedziało na nim wielu ludzi ze Śląskiego Stowarzyszenia Edukacji i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych "Akcent". Wczoraj szef Akcentu Marek Plura oddał go Twórcownikom ze Śląskiej Biblioteki Terapeutycznej. - Zrobimy z niego błękitnego ptaka. Czytałam kiedyś książkę pod takim tytułem o Indianach, którzy wychowywali białe dziecko. Nazywali go błękitnym ptakiem, bo był inny - opowiada Basia Bełdowicz, artystka (nie znosi tego słowa) z Twórcowni.
Krzesło z Akcentu jest błękitne i też inne. Miało za zadanie chodzić. Twórcownicy chcą mu doprawić skrzydła. - Bo to tak jest, że wózki to nasze skrzydła - mówi Plura, od dziecka na wózku, pracownik, społecznik, ojciec.
Pióra Twórcownicy dostaną od Śląskiego Ogrodu Zoologicznego. Potrzebują również butów na wysokich obcasach. - Nie łączy nas niepełnosprawność, tylko pasja niezobowiązującego tworzenia, czyli Twórcowania - tłumaczy Basia. Dlatego postanowili, że prócz wózka wezmą na warsztat zwykłe krzesło. Wygrzebią je z hasioka i przemienią w damę. Buty - każde z innej pary - podarują im senatorki Krystyna Doktorowicz i Krystyna Bochenek, która jest pomysłodawczynią naszej akcji.
Bochenkowa szefuje radzie Śląskiego Funduszu Stypendialnego im. Adama Graczyńskiego, który dwa razy w roku przyznaje stypendia najzdolniejszym i najuboższym studentom ze Śląska. Pod koniec wakacji Błękitnego Ptaka i Damę z Hasioka Twórcowników oraz inne krzesła, nad którymi pracują artyści i nasi Czytelnicy, zlicytujemy na aukcji, a pieniądze zasilą konto funduszu (Małgorzata Goślińska)./ Fot. Dawid Chalimoniuk / AG
Aukcja "artystycznych krzeseł" odbędzie się w niedzielę 28 sierpnia 2005 o godz. 15.30 w katowickim Parku Kościuszki. Śląski Fundusz Stypendialny cały dochód z licytacji podzieli między studentów – pieniądze zostaną przeznaczone na akademiki, skrypty, bilety autobusowe oraz dofinansowanie wyżywienia studentów. Osoby zainteresowane aukcją prosimy o kontakt z Agnieszką Placek z katowickiej redakcji Gazety Wyborczej, która koordynuje akcję.
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,2794455.html http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,2794455.html
Śląski Fundusz Stypendialny został powołany do życia z inicjatywy Senatora RP Adama Graczyńskiego w styczniu 2001 roku.
Dzieckiem Podszyci 2005-Wernisaż odbył się w przeddzień Dnia Dziecka, W Dniu Bociana i Wojewódzkim Dniu Bibliotekarza
Pierwsza wystawa Twórcowni Forma-T w Małej Galerii Biblioteki Śląskiej zwana przez niektórych twórcowników „rozruchem’, a przez Mantykorę „Dzieckiem Podszyci”.
list do Twórcowników „INSTALACJA DZIECKIEM PODSZYTYCH”
Samo przygotowywanie wystawy stało się kolejną przygodą i próbą dla „początkujących” twórcowników.
Próbą –bo mimo upalnego napotnego upału, ten kto mógł, zgłaszał się do pomocy.
Dziękuję Piotrowi Dudkowi, że zgodził się podjąć wyzwanie prawie nie do wykonania –stworzyć całość z samych przeciwieństw i treści i formy i materii.
Ale bez pomocy mógłby pracować wiele dni tygodni miesięcy. Bez zachęcania zgłosili się do pomocy tzw OCHOTNICY TWÓRCOWNIANI
Środa –przenoszenie prac na górę i segregowanie, antyramy ze schowka z pracami starymi
Dzień -piątek
Przyjechał Sławek na rowerze z Sosnowca – wiercenie dziurek wiertarką Mantykory, a dziurek było morze
Przyjechała Ilona autobusem; i Agnieszka Sylvia – wykonywały pod dyrekcja Piotra różne dziwne rzeczy- Najbardziej podobało im się darcie i wiązanie szmatek (przyniesionych przez Mariolę)
Przyjechał Robert autobusem a Wojtek Jojo na rowerze z Siemianowic;
Przyjechał Rysiek... było tez w miedzyczasie Boże Ciało?
W którymś dniu odwiedziła nas wycieczka pań nauczycielek , nieśmiałe jakieś, oglądnęly na dole Rysia i Sławka, a potem przycupnęły u wejścia do małej Galerii –na zdjęciach widać, ze 2/3 nie wisi(wystawy nie nauczycielek)
Poniedziałek, 30 maja był najgorszy –upał –nie-do –zniesienia,
nigdzie nie można kupić linki 1 mm, a cienka, którą kupiliśmy z Ryśkiem rwała się. Zaczepy na antyramach strasznie stare-co chwile coś z hukiem spadało, Piotr tylko ocierał pod z czoła i mówił, choćby do nocy, ale musimy to zrobić
Na dole ukladało się i wkładało do antyram coraz bardziej zwariowane zestawy. Odbijało nam. W zestawie kocim znalazły się gołebie malowane przez Krzyśka, żeby koty miały co jeść... A Ilona szukała godnego miejsca dla „dni żałoby”
A Piotrek tylko już mówił, już nic nie przynoście z dołu...
A wieczorem zabrakło żyłki, więc uruchomiliśmy zaczepianie alternatywne –szpilki, sznurki, zaklęcia
Szmatki spoiły chaos w jedną całość – stalo się radośnie gałganiarsko i wszystko już nam pasowało.
Nawet martwe natury przyniesione z dołu ożywiły kąty
Wojtek biegał jak motylek, przyczepiał „cóś” tu i ówdzie i pokrzykiwał, że nie przypuszcał, ze takie fajne może być „wystawianie”, chociaż nadal antyramy spadały z hukiem ale on je cierpliwie wieszał na miejsce
Dla takiej wojtkowej gęby uśmiechnietej i lotów pod sufitem warto bylo.
Obliczając ergo godziny –najbardziej napracował się Piotr, ale wtórowali mu Ilona i Robert i Wojtek
Ilona wycyganiła miotłę od portiera i pognała zamieść podłogę i słusznie,skąd znalazła tyle kurzu i ślaskiego pyłu bo ...nie narzekać, nie narzekać
A pierwszym pra-premierowym gosciem był Pan Portier Andzrej –stanąl niesmiało w drzwiach i spytał –gdzie są obrazki Agnieszki od P.Portierki Teresy?
We wtorek pojawił się inny Portier – bardzo zainteresowani sztuką
O0ficjalnie
Robocza prezentacja pierwszych osiągnięć połączona z dokumentacją fotograficzną niepowtarzalnej atmosfery podczas twórcowania nadaje reportażowy klimat i konteksty dziecięcej zabawy.
Prezentacja własnych prac na tle wykonanym z użyciem niekonwencjonalnych materiałów stała się osobnym dziełem zbiorowym „Instalacją dzieckiem podszytych”
Kiedy powstał Kluper z trzepaka –nie pamietam, na pewno po wernisażu
Zastanówmy się, gdzie jeszcze możemy pokazać wystawę?
I gdzie przechować prace do pażdziernika
Jak uporząkować stolik lietracki, bo wiersze fruwają w powietrzu
Andzrej doniósł nowe na wernisaż
A wszystcy już gadają wierszem, więc niewiadomo co jescz epowstanie
Pomózcie mi poprawić fakty, miesza mi się strasznie – bo Miron w miedzyczasie wyjeżdżał na plener, bratanek leżał z wysoką gorączką i straszny problem ze starością Ojca -kronikarz Mantykora
Rozbiórka wystawy twórcowników
Nazywają się Twórcownia, bo to nie jest tak zobowiązująca nazwa jak tworzenie. Nie łączą ich ani miasto, ani wiek, ani niepełnosprawność, tylko odkrywanie w ...
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2766882.html?nltxx=1077751&nltdt= 2005-06-15-04-05 -
fraszkowe o twórcowni
Gdy
zobaczysz
wieżę
–to uwierzę.
Śmiga w niebo
– jak trawa wiosną
Taka Radosna
– bliska Panu.
Wiara blisko czubka wieży
Panu Naszemu włos się jeży.
My ludzie budujemy
strzeliste przedmioty
I udajemy, że wierzymy, ale w co?
Może w koty – namacalne przedmioty
Wierz (sz) człowieku wiesz (rz)
–zobacz kilka wież
Gdy upadniesz nisko
–wstań i idź w wierze
Schodami do góry wieży do Niego –
Nienamacalnego Wiecznego i Obecnego
Wojtek , Malarz Wież i Jednostek Latających 17.05.2005
Spisane na kolanie w twórcowni i wygłoszone natychmiast
z odpowiednią dykcją z wybuchami śmiechu
17.05.2005
to był wspaniały wieczór
a to gejzer Ani K:
Twórcownia
Co to jest?
Kto na niej jest?
Jestem tu od miesiąca
Przyszłam, zobaczyłam, zostałam
Tu z Basią,
Pszczółką latającą
Wokół głów Aniołów
Jest nas wielu,
Każdy inny jak liść
Robisz co chcesz, malujesz, szkicujesz
Przelewasz swą nieograniczoną duszę na papier,
Ruchem ręki, oka i serca
Tutaj jest bezpiecznie,
Każdy tu jest Sobą
Otoczony swobodą
Czuję zapach akryli w powietrzu
Jak skrzydła wolnego ptaka
Jaka jest?,
Przyjdź, Zobacz, Twórz
I rozwijaj się jak kolorowa wstążeczka
To dopiero początek tej baśni 101 kotów.....
Ania K
filozoficznie
Od lat szukam mego wyzwolenia, zaistnienia
Przecież jestem człowiekiem,
któremu obrzydło lustro.
Szare Życie zaś, nie daje szansy na rozwój.
W pewnym momencie zadaje sobie pytanie,
co zrobić z życiem,
aby go nie tylko ograniczyć do konsumpcji.
Posiadając zdolność tworzenia i realizacji,
poprzez konfrontację z innymi ludźmi,
wtedy wiem, że –naprawdę- żyję.
Akt Twórczy jest zawsze –samotnią-
która tak pragnie dogonić drugiego człowieka
i go zastanowić...
Będąc kreatywnym dotykam własnego zmartwychwstania.
Pragnienie staje się realizacją.
Próby pewnego wyobrażenia,
co do własnego rozwoju,
mogą być zrealizowanie.
Wystarczy się nie bać,
dzieląc się z drugim człowiekiem
swoim zapisanym wnętrzem.
To jest takie trudne,
a równocześnie wspaniałe.
Spostrzegam siebie w Waszym zwierciadle
Tym dla mnie jest TWÓRCOWNIA
Dzięki !!!
MarianS.
Twórcownia wg Agnieszki
Wyobraźmy sobie miejsce, gdzie tworzymy coś niespotykanego, coś, co wypływa z nas. Np. tworzymy obraz, tworzymy wiersz, tworzymy rzeźbę –czyli jest to coś materialnego, wizualnego, namacalnego. Jest to coś, co możemy zobaczyć. Niezwykłe.
Z drugiej strony jednak myślę o niezwykłości równie ważnej sfery tworzenia: tworzenia wspólnoty, bliskości z innymi, zaprzyjaźniania się, wymieniania poglądów, uczenia się.
W tym wszystkim widzę ogromną role naszego wewnętrznego świata (oczywiście nie jedyną), która ma wpływ na postać naszego dzieła, naszych relacji z innymi (...) postrzegania.
Tworząc cokolwiek, gdziekolwiek samemu lub we wspólnocie z innymi ludźmi możemy poznać siebie, tworzyć się, uczyć na nowo –łamiąc wszelkie skostniałe wzorce myślowe, uczuciowe.
Dla mnie osobiście zadziwiający. Radujący, zaskakujący jest proces tworzenia obrazu. Nigdy nie wiem, co powstanie z tego co robię. Pomysły przychodzą w trakcie. Różne uczucia przy tym mi towarzyszą; od zachwytu, zadowolenia, radości do negatywnych: złości, niechęci, rzucenia malowanego obrazu w kąt. To jest bogactwo. A potem obserwacja tego, co się stworzyło.
Trudniej jest mi w tworzeniu relacji z ludźmi. Ostatnio uczę się niepowierzchownego słuchania tego co inni do mnie mówią starając się nie bać innego zdania, nie wstydzić się, że czegoś nie wiem, albo nie złoszcząc się, że ktoś mnie skrytykuje. uczyć się i kochać siebie i dawać wolność sobie i innym.
Zdaję sobie sprawę z tego, ze jestem skostniała, ale proces zmian się zaczął.
Mam nadzieję, że twórcownia jakkolwiek jest rozumiana będzie mi towarzyszyć i pomagać.
Cytaty_tworcowników
21.02.05; Poniedziałek
CHCĘ TUTAJ PRZYCHODZIĆB BO
-lubię ciepłych, miłych, bezpośrednich ludzi
-nie muszę udawać, ze potrafię więcej niż potrafię
-nie musze nikogo udawać
-lubię patrzeć na ludzi, którzy robią to co lubią
Ilona
Filozofia Twórcowni wg Rysia:
Tzw kolorowe myślenie indywidualistów
- wolność w podejściu do tematu
- zwrócenie baczniejszej uwagi na sam proces tworzenia
- samo powstawanie dzieła jest ważniejsze niż efekt końcowy
- wzajemne poszanowanie różnych podejść do tematu
- zasada „ja pomogę Tobie, Ty pomożesz mi”
- kolorowe myślenie
wg Wojtka, Malarza Wież –
Twórcownia – Moja nowa Warownia !?
Miejsce sztuki uprawiania, rozwijania
I na drodze życia Ludzi Spotkania!
trochę pisania trochę malowania,
pogadania i tworzenia wnętrza swego
aczkolwiek niedoskonałego...
trochę pokory przed sztuką tworzenia
Czuję, że wnętrze me się zmienia
otwiera na nowe, nieznane
nowi ludzie, tematy, obrazy i słowa –uczę się Tworzyć Sztukę od Nowa.
Twórcownio nasza działaj i ludzi zapraszaj
Kto w niej Tworzy? Twórcy co obraz i słowo magicznie zamienić mogą.
Co w niej jest?
A to nie jeden magiczny gest Tworzenia –na drodze życia, która się ciągle zmienia.
Twórcy – do zobaczenia
prapoczątki -manifestu -regulaminu
mamy tu trudności z edycją, bo zmienia się kształt i miejsce, ale może opanujemy nowe medium..
zima 2005 spotkania w klubo-czytelni- nie wiadomo dlaczeo nam się chce...
TWÓRCOWNIA Spotkania warsztatowe
AUTOTERAPIA, ARTETERAPIA KULTUROTERAPIA BIBLIOTERAPIA.....
Kim są uczestnicy twórcowni?
Ludzie, którzy mają ochotę rozwijac swoje zdolności, a nie mieli na to dużych okazji i możliwości
Ludzie poszukujący
Cechy niezbędne w Twórcowni
DZIELENIE SIĘ
- Dzielenie się własną twórczością
- Dzielenie się doświadczeniem twórczym w zakresie warsztatu
- dzielenie się twórcującą energią oraz pomysłami na jej wykorzystanie
ROZUMIENIE TWÓRCOWANIA I TWÓRCOWANIE
PROCES TWÓRCZY a nie Efekt jako istota twórcowani
- w trakcie procesu –zdobycie doświadczeń
- w trakcie procesu –nabycie umiejętności
w trakcie procesu –odkrywanie siebie
samoakceptacja
Przełamywanie schematów i stereotypów „szkolnych i potocznych” w rozumieniu twórczości
Definicja procesu twórczego
ZABAWA jako też powrót do „dzieckiem podszytego”
AKCEPTACJA INNOŚCI I ODRĘBNOŚCI
POSZUKIWANIE AUTENTYZMU
TROPIENIE SCHEMATÓW chyba że są świadomą decyzją autora
Chętne podejmowanie się zadań warsztatowych
Chętna pomoc i współudział we wspólnych działaniach
PRZYGODA i niepodzianki; SAMOREALIZACJA; SAMOROZWÓJ
Twórczy odbiór otaczającego świata
Odkrywanie powiązań elementów rzeczywistości
Samodzielność myślenia
Twórcownia Jako grupa
Słuchanie i rozmawianie
Miejsce, w którym można być autentycznym
Miejsce, w którym nie trzeba się usprawiedliwiać że się nie jest kimś innym itd
Miejsce, w którym można bezpiecznie ujawnić swoje problemy – bez obawy przed niezrozumieniem i drwiną
PRZYNALEŻNOŚĆ –otwarta wspólnota
MIŁE WSPÓŁBYCIE – i aktywny udział w tworzeniu dobrej atmosfery
Komunikowanie się, tolerancja i akceptacja innego punktu widzenia
Wyjaśnienie dla nieśmiałych:
Nie zmuszamy do nagłego ujawnienia zawartości szuflady ale są mile widziane są „wybrane fragmenty”
Wyjaśnienie dla samotnych artystów i wykonawców obiektów:
Nie oczekuje się „tworzenia dzieł” bo to każdy woli robić w zaciszu „samotni”,
Ale mile widziany udział w zajęciach/warsztatach na tyle na ile ma się ochotę
Wspólne działania na zewnątrz
Wystawy
Plenery
Haepeningi itd.
Twórcowanie jako swieto
Twórcowanie jako wycieczka z rzeczywistości (w przeciwieństwie do ucieczki, bo z niej trudno wrócić)
Moderator Przewodnik a nie sędzia
Zakładamy, że każdy z nas może stać się przewodnikiem dla innych
o Piotrze Dudkacym, współzałożycielu

próba zapisywania notatek z netu- o wystawie drzeworytu Piotra Dudka i poeezji żartobliwej Andrzeja Wasylika
Witryna poetycka .
W programie: wernisaż wystawy Piotra Dudka pt.: Drzeworyt
Piotr Dudek swoje spotkanie ze sztuką rozpoczął już jako dziecko od żołnierzyków lepionych z plasteliny i obrazów rysowanych ołówkiem. Od dawna eksperymentuje z formą i techniką w kolażu, obrazach olejnych i fotografii. Pisze również wiersze, opowiadania i dramaty.
Bierze udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych w Katowicach i innych miastach Polski.
wieczór poezji żartobliwej Andrzeja Wasylika
Wystawa czynna do 28 lutego 2007 r.
25 stycznia 2007 r., godz.17.00, Filia nr 30
Piotr Dudek
Sztuka bywa zdrowiem
Artystyczny życiorys tego twórcy jest tak wielowątkowy i bogaty, że można by nim obdzielić kilka osób. Jako dziecko lepił z plasteliny całe armie i aranżował wielkie bitwy. Jego pierwsze rysunki przedstawiały fantastyczne twory architektury. Potem przyszedł cykl prac kreślonych technicznymi ołówkami starszego brata, ucznia technikum geodezyjnego. Sam przerywa naukę w szkole średniej ale nie porzuca sztuki: dalej eksperymentuje z formą i techniką w cyklu kolaży, będących rodzajem plastycznego dziennika, syntetycznych drzeworytach o lirycznych tytułach (np. „Ulica w moim mieście – każdemu jego muzyka”), obrazach olejnych, fotografiach. Równolegle Piotr Dudek pisze wiersze, opowiadania, dramaty, pracuje w Górnośląskim Centrum Kultury w Katowicach, jest słuchaczem Studium Wiedzy o Sztuce przy Politechnice Krakowskiej, wraz z przyjaciółmi spotyka się w katowickiej pracowni artystyczno-literackiej „Twórcownia Forma-T”. Bierze też udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych zarówno w rodzinnych Katowicach, jak i innych polskich miastach. Jego toruńska ekspozycja zostaje zauważona przez twórców Naszej Galerii, którzy zapraszają artystę do udziału w łódzkim projekcie. Od wiosny 2006 roku Piotr Dudek pokazuje swoje prace w Naszej Galerii a w lipcu tego roku uczestniczy w plenerze po województwie łódzkim. Po raz pierwszy odwiedza wówczas Nieborów, Arkadię, Łowicz i Tum. Zafascynowany architekturą środka Polski tworzy na płótnach swoje wizje zabytków: tumską kolegiatę przedstawia w odrealnionych kolorach na tle ekspresyjnego nieba, bryłę kościoła w Skoszewach wtapia w kłębiaste, fantastyczne tło.
Czym dla Piotra Dudka jest możliwość tworzenia? – Odzyskiwaniem sensu. Zaskoczony odkrywasz, że szczęście jest tuż obok, w zasięgu ręki, w ołówku, kartce papieru, wodzie, pędzlu i farbie. (…) Samo życie może być chorobą. Sztuka bywa zdrowiem. Czasem ryzykownym zdrowiem – czytamy w jednym z licznych manifestów artysty. Patrząc na prace Piotra Dudka widać, że to ryzyko bardzo mu się opłaciło i jestem głęboko przekonana, że ten nietuzinkowy artysta jeszcze nie raz nas zaskoczy. Może na wystawie zbiorowej twórców Małej Galerii z Katowic, którą chciałby w przyszłości zorganizować w Naszej Galerii?
_________________
Wszystkim miłych chwil na forum, życzę Jesteście wspaniali
http://www.artniepelnosprawny.fora.pl/
Imię: Zbyszek
Wiek: 52 /Dołączył: 08 Lip 2006/Skąd: Bytom
http://www.ofon.net/viewtopic.php?t=1117
sobota, 17 marca 2007
Najpiękniejsza ucieczka Mirona



Miejska Biblioteka Publiczna
w Siemianowicach Śląskich, al. Sportowców 3
zaprasza na wystawę z cyklu Twórcownicy Twórcowni FORMA-T
MIRON JAN KOŚCIELNY
„N A J P I Ę K N I E J S Z A U C I E C Z K A”
rysunek, gwasz, akryl, olej, pastel
Twórcownia Forma-T zawiązała się jako grupa artystyczna podczas wernisażu Barbary K. Bełdowicz (czyli Mantykory) w Galerii Pod SufitemMBPw Katowicach 27 stycznia 2005. Ta Grupa Węgielna to Piotr, Ilona, Robert, Miron i Mantykora; bardzo szybko dołączył Wojtek i Agnieszka. Od poniedziałku 21 lutego 2005 działamy przy Bibliotece Śląskiej – w piwnicy przy ulicy Ligonia 7 jako integracyjna, terapeutyczna pracownia twórcza.
EKSPOZYCJE MOŻNA OGLĄDAĆ DO DNIA 20 MARCA
tel./fax 032 28-13-29; 032 228-38-64
mbp_siemianowice@pro.onet.pl
www.mbp.siemianowice.pl
Najpiękniejsza ucieczka – to tytuł wystawy, której wernisaż odbył się wczoraj w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siemianowicach Śląskich. Autor wystawianych prac Miron Jan Kościelny od 2005 roku jest członkiem integracyjnej, terapeutycznej pracowni twórczej – Twórcownia Forma T, działającej przy Bibliotece Śląskiej. Malowanie jest dla Niego ucieczką od kłopotów, niepokojów egzystencjalnych, od bezwzględności codziennego życia. Jak sam mówi: „To droga do poznania siebie i świata. Tworzenie, rozwijanie patrzenia na świat, to coś bez czego nie mógłbym żyć”.
http://www.mbp.siemianowice.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=75&Itemid=90
http://www.mbp.katowice.pl/index.php?
MIEJSKI PROGRAM DZIAŁAŃ NA RZECZ OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH 2007 r. - KATOWICE BEZ BARIER
Marzec
Z dzienników Mirona - witryna poetycka - prezentacja twórczości Mirona Kościelnego; w ramach Miejskiego Programu Działań na Rzecz Osób Niepełnosprawnych.
Miron Kościelny interesuje się rysunkiem, malarstwem i literaturą. Uczęszcza do pracowni plastycznej w katowickim Pałacu Młodzieży, a także pracowni artystyczno - literackiej Twórcownia Forma-t działającej przy Śląskiej Bibliotece Terapeutycznej w Katowicach.
15 marca 2007 r., godz. 17.00, Filia nr 30
menu=imprezy&strona=niepelnosprawni&id=programdzniepeln&rokz=2007
czwartek, 9 marca 2006
Piastowski Orzeł Stanisława Szukalskiego powraca do rodzinnych Katowic
MONUMENTALNY ORZEŁ PIASTOWSKI SZUKALSKIEGO -Orzeł piastowski wyrzeźbiony został przez Szukalskiego na zlecenie władz województwa śląskiego w 1938 roku na frontonie gmachu Urzędów Niezespolonych (obecnie Wydział Filologii Uniwersytetu Śląskiego). Do jej stworzenia artysta użył 35 ton kamienia* Niestety okupacja hitlerowska w 1939 r. pozbawiła nas tej pięknej rzeźby podkreślającej naszą tożsamość. Wykuty orzeł został zniszczony i pozostał jedynie na archiwalnych zdjęciach, które mają posłużyć do odbudowy. Monumentalny orzeł piastowski wyrzeźbiony w 1938 roku na frontonie gmachu Urzędów Niezespolonych, dziś mieszczącego Wydział Filologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach przy placu Sejmu Śląskiego 1, był jedyną w Polsce rzeźbą Stanisława Szukalskiego eksponowaną na otwartej przestrzeni. Płaskorzeźba orła okolonego pierścieniem o średnicy 476 centymetrów była wykuta w dolomicie. Do jej stworzenia artysta użył 35 ton kamienia. Ale płaskorzeźba nie przetrwała długo. Jedną z pierwszych decyzji Niemców po wkroczeniu do Katowic we wrześniu 1939 roku było postanowienie o jej zniszczeniu. Dla zatarcia pamięci o Orle zainstalowali w tym miejscu carillon – system małych dzwonków poruszanych elektrycznością. Po wojnie niemieckie dzwonki usunięto, lecz Orzeł Szukalskiego na swoje miejsce nie powrócił.
od 1936 przez kilka lat Szukalski podróżował miedzy Katowicami a Warszawą
Szukalski w Katowicach 1936 r- zainicjowana przez „Szczepowego”, Mariana Konarskiego, akcja, mająca na celu sprowadzenie na stałe Szukalskiego do Polski, zaowocowała zaproszeniem go w 1936 przez ministra skarbu Ignacego Matuszewskiego, który pokrył koszty podróży artysty z całym jego dorobkiem. Wielką pomoc okazał mu wojewoda śląski, Michał Grażyński, który został jego mecenasem. Szukalski otrzymał pracownię oraz zlecenie wykonania kilku prac rzeźbiarskich. Wraz z członkami „Szczepu Rogate Serce” wznowił działalność artystyczną, wydawniczą i wystawienniczą. Zaprojektował i przygotował do realizacji monumentalny pomnik Bolesława Chrobrego. Po napaści Niemców w 1939 roku rzeźba ta, w skali 1:1, uległa zniszczeniu w czasie bombardowania, a sam rzeźbiarz ledwo uszedł z życiem. W lutym tego roku został założony Społeczny Komitet Odtworzenia Płaskorzeźby Orła Piastowskiego autorstwa Stanisława Szukalskiego w Katowicach. Stanisław Szukalski ps. art. „Stach z Warty” wybitny rzeźbiarz, malarz, rysownik, projektant , założyciel Szczepu Rogate Serce grupy artystycznej , która działała od 1929 i gromadziła artystów zainspirowanych kulturą dawnej słowiańszczyzny.
---Orzeł i inne rzeźby prapolskie kłują w oczy
Co popchnęło hitlerowskie Niemcy do barbarzyńskiego zniszczenia dzieła sztuki? Ideologowie nazizmu nie mogli znieść poglądów Szukalskiego, który był orędownikiem Polski silnej, mocarstwowej, z kulturą własną, nieskażoną obcymi wpływami, Polski nawiązującej do czasu Piastów czy nawet prasłowiańskich Lechitów. Tym bardziej był znienawidzony, że jego idea sięgała także w przyszłość, chciał powołania „Neuropy”, w skład której wchodziłyby wszystkie państwa europejskie z wyjątkiem ... Niemiec, Anglii, Francji i Włoch. ...Dlatego ofiarą padło nowoczesne Muzeum Śląskie w Katowicach, którego otwarcie planowano na rok 1940. Miało być symbolem polskiej suwerenności. Na fasadzie Muzeum znaleźć się jeszcze miały dwie płaskorzeźby Stanisława Szukalskiego: atletyczny Górnik dzierżący topór-kilof i trzy Ślązaczki trzymające gaik śląski; prace nad nimi były na ukończeniu. Niemcy rozebrali gmach Muzeum Śląskiego kamień po kamieniu. Po zakończeniu wojny pozostał tylko parter. Górnika i Ślązaczek nie ma.
- Powstawał model 1:1 Pomnika Bolesława Chrobrego. Szukalski proponował niezwykłą wizję króla na kamiennym kurhanie, silnego duchem i orężem, o wyrazistych, ostrych rysach, orlim nosie, rozwianych włosach. W Katowicach nie było wystarczająco wysokiej pracowni mogącej pomieścić odlanie tak monumentalnej, 9-metrowej rzeźby. Artysta otrzymał do dyspozycji wysokie pomieszczenie na terenie Politechniki Warszawskiej. Ale i nad tą rzeźbą zaciążyło fatum. Podczas jednego z pierwszych bombardowań Warszawy we wrześniu 1939 roku atelier Szukalskiego uległo zniszczeniu wraz ze znaczną częścią jego rzeźb i rysunków. ... Po wkroczeniu do Katowic Niemcy zgromadzili liczne rzeźby Szukalskiego i obrazy Witkacego w salach recepcyjnych Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, aby je wyszydzić na wystawie – jak to nazwali – „sztuki zdegenerowanej”. Na zakończenie ekspozycji... strzelali do rzeźb, a następnie zlecili oddać je na złom. Niektóre rzeźby w brązie uratowały się dzięki temu, że górnicy nocą je wynieśli i zalali asfaltem. Tak przetrwały wojnę. Dziś w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu można oglądać tylko kilka uratowanych rzeźb Szukalskiego. Są to: Ezop nazywany też Bajkarzem z czerwca 1915 roku, Orator – Mówca z listopada 1919, Zamarły lot – Zamarły Geniusz lub Zamrożona Młodość z października 1918, i najwyższą z nich, Bolesław Prawy (Śmiały) z 1928 o wysokości 102 cm. Król przedstawiony jest jako heros narodowy. Na piersi Oratora i na Ezopie widoczne są ślady niemieckich kul. W bytomskim muzeum znajduje się też płaskorzeźba w gipsie patynowana Życie ludzkie, powstała w 1923 roku oraz wykonany czarną kredką w 1936 roku portret Michała Grażyńskiego, a także inne rysunki i 3 grafiki. Muzeum Historii Katowic posiada zaprojektowaną przez Szukalskiego nagrodę-puchar zawodów Gordon-Benetta z 1936 roku. * * *
* jak pisze Jerzy Skwara w swoim artykule „Piastowski Orzeł Szukalskiego”.
www.orzelszukalskiego.pl/
poniedziałek, 21 marca 2005
Samopomoc – pomoc wzajemna, KOOPERACJA- PIOTR KROPOTKIN ; JÓZEF EDWARD ABRAMOWSKI
GRUPA BRATERSKA
SAMOPOMOC; Gegenseitige Hilee; Mutual aid; L'entraide; Взаимопомощь (или, другими словами, сотрудничество)
Samopomoc – pomoc wzajemna, we własnym zakresie, tzn. bez oczekiwania na wsparcie instytucjonalne, np. pomoc sąsiedzka.
Pomoc wzajemna – w teorii organizacji jest dobrowolną wzajemną wymianą zasobów i usług dla obopólnej korzyści.... Zazwyczaj grupy pomocy wzajemnej opierają się na swobodzie organizacji i uczestniczenia w nich, a wszystkie działania będą dobrowolne. Często są one zorganizowane jako niehierarchiczne, niebiurokratyczne, nienastawione na zysk organizacje, których członkowie kontrolują wszystkie zasoby i nie mają żadnego zewnętrznego wsparcia finansowego ani zawodowego. Są one prowadzone przez członków i przez nich zorganizowane. Mają charakter egalitarny i mają na celu wspieranie demokracji uczestniczącej, równości statusu członków oraz wspólnego przywództwa i wspólnego podejmowania decyzji. Zewnętrzny status społeczny członków uważa się za nieistotny wewnątrz grupy: status w grupie przyznaje się poprzez uczestnictwo
Przykładami organizacji pomocy wzajemnej są związki zawodowe, Towarzystwa Przyjazne, które były powszechne w całej Europie w XVIII i XIX wieku, średniowieczne gildie rzemieślnicze, amerykańskie „WSPÓLNOTY BRATERSKIE”, które istniały w czasie Wielkiego Kryzysu i zapewniały swoim członkom ubezpieczenie zdrowotne i życiowe oraz zasiłki pogrzebowe, a także angielskie „kluby pracownicze” ...
Pomoc wzajemna prawdopodobnie sięga początków ludzkiej kultury: nieodłączna część małych, wspólnotowych społeczeństw, uniwersalna dla starożytnej przeszłości ludzkości. Od zarania dziejów ludzkości, aż do czasów daleko wykraczających poza wynalezienie rolnictwa, ludzie byli pasterzami, wymieniając się pracą i zasobami na rzecz zarówno grup, jak i jednostek. Jako abstrakcja intelektualna, pomoc wzajemna została rozwinięta i rozbudowana przez mutualizm lub systemy ubezpieczeń pracowniczych, a tym samym związki zawodowe, a także została wykorzystana w spółdzielniach i innych ruchach społeczeństwa obywatelskiego
Kooperacja (łac. cooperativus współpracujący, cooperatio współpraca) – współpraca, współdziałanie. Kooperacja produkcyjna ma miejsce, gdy przedsiębiorstwo (kooperant) współpracuje z innym w ten sposób, że wykonuje dla niego pewne fazy procesu produkcyjnego; zaś kooperacja przedmiotowa wtedy, gdy dostarcza różnych elementów konstrukcyjnych do wytwarzanych przez inny zakład wyrobów. W formie przestarzałej słowo to oznacza również spółdzielczość i stąd kooperatywa to stowarzyszenie spółdzielcze, spółdzielnia
Mutual aid in organization theory, mutual aid is a voluntary reciprocal exchange of resources and services for mutual benefit. Mutual aid projects are a form of political participation in which people take responsibility for caring for one another and changing political conditions.
As defined by radical activist and writer Dean Spade and explored in his University of Chicago course "Queer and Trans Mutual Aid for Survival and Mobilization", mutual aid is distinct from charity. Mutual aid projects are often critical of the charity model, and may use the motto "solidarity, not charity" to differentiate themselves from charities. Spade makes the following distinctions between mutual aid and charity:
POMOC WZAJEMNA JAKO CZYNNIK ROZWOJU (ang. Mutual Aid: A Factor of Evolution) – zbiór esejów rosyjskiego naturalisty i myśliciela anarchistycznego PIOTRA KROPOTKINA, wydany po raz pierwszy w 1902. - kładzie nacisk na rozróżnienie pomiędzy walką konkurencyjną poszczególnych organizmów o ograniczone zasoby, a walką zbiorową pomiędzy organizmami i środowiskiem. Podczas swoich obserwacji na Syberii i północno-wschodniej Azji, zauważył, że populacje zwierząt są ograniczone nie przez źródła żywności, które były obfite, ale raczej przez surową pogodę. Na przykład ptaki drapieżne mogą konkurować, kradnąc sobie nawzajem pokarm, podczas gdy ptaki wędrowne współpracują ze sobą, aby przetrwać srogą zimę, pokonując duże odległości. Nie negował konkurencyjnej formy działań, ale twierdził, że kooperacyjny odpowiednik jest niedoceniany: „Wśród różnych gatunków trwa ogromna ilość walk i eksterminacji; jednocześnie jest tyle samo, a może nawet więcej, wzajemnego wsparcia, wzajemnej pomocy i wzajemnej obrony… Towarzyskość jest w takim samym stopniu prawem natury, jak wzajemna walka.
Również istotnymi postaciami w rozwoju idei pomocy wzajemnej byli też Dorothy Day czy Petera Maurin z Katolickiego Ruchu Robotniczego. Starali się rozwijać pojęcie pomocy wzajemnej oraz zachęcać do praktyki jako sposobu czynienia miłosierdzia.
W oparciu o teorie Piotra Kropotkina dotyczące pomocy wzajemnej, a także w korelacji z marksizmem, te małe grupy są również rozpatrywane jako heglowska synteza autonomicznego indywidualizmu Locke'a i hobbeskiego kolektywizmu zbiorowego. Dyskusje te podkreślają otwarty model dobrowolnej współpracy w grupach pomocy wzajemnej, a nie współpracy narzuconej. W związku z tym stawia się pytania dotyczące napięcia adaptacji jednostki i samostanowienia z ogólnymi celami grupy. Przezwyciężenie tego napięcia wymaga wglądu w perspektywę życia innych i radykalnego otwarcia się na wszystkie możliwe sytuacje; wysoka świadomość i zaufanie do siebie są konieczne, aby złagodzić pozorną sprzeczność ze zbiorowością i rozwinąć właściwą syntezę dialektyczną
spółdzielczość i spółdzielcze metody działania społecznego szczególnie blisko łączą się z anarchizmem. Zarówno teoretycy ruchu spółdzielczego, jak jego praktycy są z ducha i sposobów działania bliżsi anarchistom niż socjalistom typu Marksowskiego. Spółdzielcy – tak samo jak anarchiści, bynajmniej o władzę nie walczą ani jej nie pragną; potrzebna im jest jedynie swoboda organizowania się. Spółdzielcy – tak samo jak anarchiści – całe działanie swoje opierają na najlepszych, społeczno-etycznych pierwiastkach duszy ludzkiej, wierzą w zasadniczą dobroć człowieka, i dążąc do organizowania ludzi na najpierwotniejszej podstawie interesów masowych, są przeświadczeni, że w wolnych organizacjach pomocy wzajemnej ujawnią się w całej pełni najwyższe etyczne właściwości ludzkie, ponieważ tylko w środowisku etycznie wysokim wolne organizacje należycie rozwijać się mogą i ponieważ – z drugiej strony – tylko wolne organizacje mogą wyhodować typ rzeczywiście etycznego, uspołecznionego i samorządnego człowieka i obywatela. Wszystkie organizacje rzeczywiście spółdzielcze są doskonałym przejawem współczesnym tej przepotężnej dążności do pomocy wzajemnej
JÓZEF EDWARD ABRAMOWSKI ps. Józef[] (ur. 17 sierpnia 1868 w Stefaninie] w pow. wasylkowskim w gub. kijowskiej, zm. 21 czerwca 1918 w Warszawie) – polski myśliciel polityczny, filozof, psycholog i socjolog. Bliski przyjaciel Stefana Żeromskiego, pierwowzór Szymona Gajowca w powieści „Przedwiośnie”, wolnomularz[].
\Po śmierci matki, wraz z ojcem i siostrą przeniósł się w 1879 roku do Warszawy. ..prywatną edukację u takich nauczycieli jak: Maria Konopnicka, poprzez którą poznał członków I Proletariatu, Zygmunt Pietkiewicz i Konrad Prószyński[]. zaczytywał sw dziełach Spencera, Darwina, a także Marksa. Na skutek obserwacji biedy, wykształca się w nim zmysł społeczny. W artykułach Pogadanki o rzeczach pożytecznych (1883) i Pogadanki z gospodarstwa społecznego (1884) głosił idee społecznej edukacji, pomocy i współdziałania oraz samodoskonalenia. Skupiał się w nich na idei braterstwa ludzi, ...Z powodu gruźlicy Abramowski wyjechał - poświęcił się studiom psychologicznym i socjologicznym. -dokonuje także rewizji swoich poglądów – odchodzi od ruchu robotniczego i marksizmu. Głosi potrzebę wyjścia poza marksizm i uzupełnienia go niezbędnymi dla teorii społecznej treściami. Akcentuje podmiotowy charakter ludzkiego istnienia i konieczność przemiany moralnej przed proponowanymi zmianami społecznymi.
...Po 1905 roku, po upadku rewolucji, poświęcił się IDEI KOOPERACJI, o której napisał takie prace jak: Zasada respubliki kooperatywnej, Znaczenie współdzielczości dla demokracji, Idee społeczne kooperatyzmu oraz Kooperatywa jako sprawa wyzwolenia ludu pracującego. Abramowski opowiadał się za likwidacją państwa i zastąpieniem go związkiem kooperatywnym zrzeszającym – na zasadzie dobrowolności – wolnych wytwórców, odpowiadających w granicach swych obowiązków za kształtowanie losów własnych oraz świadomie angażujących się w życie społeczne. Przyczynił się do powstania Towarzystwa Kooperatystów, był współzałożycielem pisma spółdzielczego Społem. Kontynuował także ruch etyczny w postaci Związków Przyjaźni.
W centrum doktryny społecznej Edwarda Abramowskiego stoi wolność. - mocno wierząc w ukrytą ludzką dobroć (optymizm antropologiczny). - wolność człowieka to wolność bycia sobą, rozwijania swych własnych zainteresowań i kroczenia swoją własną ścieżką życia (a nie taką jaką wyznacza władza czy państwo)[]. -wolność klasy, narodu, społeczeństwa należy mierzyć zakresem wolności indywidualnego człowieka. Dlatego też jedynie socjalizm bezpaństwowy ma pełne szanse realizowania wolnościowych celów[]. Rewolucja moralna jest tu bardzo ważna, gdyż człowiek będzie dopiero wtedy wolny, gdy dokona się radykalna zmiana w jego wnętrzu – zmiana jego duszy, moralności, postrzegania świata i innych, tak by wykształcić społeczeństwo wolne, solidarne, opierające całe swe istnienie i zasady na polityce wolności
Abramowski uważał chrześcijaństwo za społeczny i moralny wyraz wolności i praw człowieka. Postrzegał je jako ideologię głoszącą równość, miłość i braterstwo[]. "Kazanie na górze" określał wręcz jako najbardziej rewolucyjny manifest, najwyższe piękno życia opierające się na miłości i wolności. Równocześnie krytykował religię jako instytucję i Kościół jako jej polityczny twór -odejscie od nauk Jezusa.
Edward Abramowski, BRATERSTWO, SOLIDARNOŚĆ, WSPÓŁDZIAŁANIE. Łódź – Sopot – Warszawa 2009,
E. Abramowski, ZWIĄZKI PRZYJAŹNI, Zielona Góra 1994,
Samopomoc także poprzez DOBROWOLNE ZRZESZENIE UDZIELAJĄCE SWYM CZŁONKOM POMOCY np. bank czasu, kasa zapomogowo-pożyczkowa. Samopomoc polega na przywróceniu, własnym działaniem podmiotu uprawnionego, stanu zgodnego z treścią przysługującego mu prawa podmiotowego lub chronionego prawem stanu faktycznego (zob. np. art. 343 § 2 k.c.) albo na podjęciu takich działań, które zabezpieczają zaspokojenie jego praw podmiotowych (zob. np. art. 432 i 671 § 2 k.c.). Samopomoc ma zatem charakter restytucyjny.
poniedziałek, 21 lutego 2005
Prapoczątek Twórcowni 27 stycznia 2005 zawązanie, 21 lutego spotkanie w czytelni na Ligonia
Od poniedziałku 21 lutego 2005 grupa działa przy Bibliotece Śląskiej – w filii na Ligonia 7. Szybko dotarli do tzw„czytelni” Wojtek Jajo Bieńczyk, Andrzej Wasylik, Agnieszka Sylvia Sroka, Danuta Arnika Zemlik, Zygmunt Skwarek, Zocha Fukcja M, Alicja Obiektywna mrówka, Wiola, Krzysiek Florek, Orra a stopniowo 15 nowych twórcowników.
Od kwietnia 2005 materiały plastyczne są sponsorowane przez Bibliotekę Śląską ( dzięki temu możemy wzbogacić warsztat o profesjonalne narzędzia, zbyt drogie dla każdego z nas). Od dwóch lat naszą pracownią jest „2-pokojowa niegdyś poligrafia w piwnicy na Ligonia”- MIEJSCE MAGICZNE, gdzie zdarzają się wspaniałe twórcze chwile inspirujące również do twórcowania w domu i kazdym innym miejscu.
Dziękujemy Markowi Plurze za pomoc
Dziękujemy Profesorowi Janowi Malickiemu !
....
początek czyli pierwsze koty za płoty
Wstęp jest słowem wstępnym, które samo przez się jest zbyt oficjalne. Nie lubimy wstępów dziś. MOże jutro wstęp będzie mile widziany.ale dziś wstępowi mówimy pa-pa
DLACZEGO TWÓRCOWNIA??
Stanisław Szukalski -bardzo kontrowersyjny prawie Leonardo
bliski- Mantykora znała jego krakowskie korzenie, miała na ręku bransoletkę Szczepu Rogate Serce- Mariana Konarskiego "Marzyna", niestety bez aparatu fotograficznego, wtedy razem z Radiem Katowice- zaproszona jako mediator, ponieważ Pan artysta nie chciał z nikim rozmawiać. z Mantykorą zwaną też BAHO rozmawiał wcześniej na jej wystawie w Krzeszowicach...
Stanisław Szukalski do końca był energicznie twórczy, choć popadał w coraz większe dziwactwa .. sądzimy, że też trochę odleciał, jak niektórzy z nas....
30 lipca 1988 roku przyjaciele Szukalskiegorozsypali prochy jego i jego żony Joan Lee na Wyspie Wielkanocnej.....dlaczego?, trzeba poczytać o jego dziwacznej manii- wielkiej praprzyczyny słowian zwanej zermatyzmem....(vide zermatyzm).
to jest polski orzeł SzukalskiegoOrzeł piastowski wyrzeźbiony został na zlecenie władz województwa śląskiego w 1938 roku na frontonie gmachu Urzędów Niezespolonych obecnie w budynku tym mieści się Wydział Filologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach czyli tuż obok naszej siedziby w FILII BIBLIOTEKI ŚLĄSKIEJ NA LIGONIA- to
KONTROWERSYJNA POSTAĆ
Stanisław Szukalski 94 lata swego życia (1893-1987) wypełnił niezwykłymi dokonaniami. Urodzony w Warcie niedaleko Sieradza, mieszkał w Gidlach, a już w wieku 13 lat objawił nieprzeciętny talent rzeźbiarski w Institute of Art w Chicago, dwa lata później student Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie u profesora Konstantego Laszczki, który go przyjął bez egzaminów tylko za szkic „kolano modelki”. W wieku 17 lat! W Pałacu Sztuki wystawia po raz pierwszy w 1912 roku, a w 1913 razem z Jackiem Malczewskim i Stanisławem Ignacym Witkiewiczem. Ale już wtedy krytykuje ASP jako ostoję sztuki niepolskiej. Dochodzi do spięć z profesorami, sprzeciwia się biernemu kopiowaniu rzeźb antycznych, zmienia proporcje ciała ludzkiego, nawet deformuje, ale jednocześnie precyzyjnie przedstawia skomplikowane nawet detale, przez to uwypuklając istotne jego zdaniem cechy. Wspaniale modeluje torsy, szczególnie mięśnie oddaje w sposób doskonały, co nadaje rzeźbom formę bardzo monumentalną. Jego myślenie przestrzenne było niecodzienne, daleko odbiegało od przyjętych kanonów i prawideł. Miał niebywałą wyobraźnię, pełną smoków, węży, orłów, gryfów, centaurów, zbrojnych w ostre dzioby, szpony, pazury, topory, miecze. Sięgał do prekolumbijskiej sztuki południowo amerykańskiej, sztuki asyryjskiej, chińskiej, japońskiej. Powstawały kompozycje figuralne pełne niedomówień i tajemniczości. W 1913 roku wyjeżdża do ojca w Chicago ale ojciec ginie w wypadku automobilowym, Szukalski musi pracować dorywczo w rzeźniach i często przymiera głodem. W 1922 roku wykonuje rzeźbiarski portret Rabindranatha Tagore, indyjskiego poety, filozofa i kompozytora, którego kopia stanie na terenie uniwersytetu w Kalkucie.
W 1922 roku -związek małżeński z malarką Heleną Walker -przyjeżdża do Polski ze swoim dorobkiem i wystawia go w warszawskiej Zachęcie. Jego prace, szczególnie rzeźby głów, przyjęto z zachwytem, choć pojawiły się też głosy krytyczne. Jeszcze w 1923 wyjeżdża z kraju, w Paryżu w 1925 otrzymuje grand prix za brązy, dyplom honorowy za projekty architektoniczne i złoty medal . W kraju - pierwszą nagroda za projekt pomnika Adama Mickiewicza dla Wilna. Po burzliwej dyskusji zaniechano realizacji nagrodzonego projektu, który – opracowany z niezwykłą precyzją i emanujący ogromną wewnętrzną siłą – przedstawiał niemożliwego do społecznej akceptacji nagiego wieszcza w niezawisłość narodu polskiego zdobytą na trzech zaborcach. Wśród czasem nierealnych i szalonych były też i takie pomysły, które dziś mogą zadziwić perspektywicznym wizjonerstwem, jak ten o potrzebie doprowadzenia do powstania „Unii Młodych”, organizacji bezpartyjnej, której celem byłaby obrona interesów młodych wobec starego pokolenia i walka o przebudowę ustroju społecznego i narodowego (w czasie okupacji powstała organizacja konspiracyjna „Unia”). Albo wyśmiana w latach 30. teoria Szukalskiego o zjednoczonej Europie w jedną Unię, która byłaby w stanie przeciwstawić się zarówno Ameryce, jak i Rosji. Okazało się, że był bardziej przewidujący niż politycy. W końcu 1929 roku -USA, osiedla się w Hollywood. Tam żeni się po raz drugi. Do Polski przyjeżdża na lata 1936-1939 na zaproszenie ministra kultury i sztuki Ignacego Matuszewskiego. Wtedy też wojewoda śląski Michał Grażyński zaprasza go do Katowic, gdzie zamieszkał przy ulicy Kozielskiej. Ale w czasie montażu Orła miał mieszkanie w tej samej części budynku, na którym umieszczono płaskorzeźbę. Tutaj odwiedzał go Leszek Barylski, wtedy 7-letni chłopak, obdarowany przez Szukalskiego kawałkiem ciemnobrązowej plasteliny rzeźbiarskiej. W Katowicach w 1936 roku Szukalski przedstawił program „Duchtyni”, mającej być miejscem kultu Słowiańszczyzny, ulokowanej na dnie Smoczej Jamy na Wawelu z posągiem Oswobodziciela-Piłsudskiego, grobowcami sławnych Polaków oraz rzeźbą Światowida z czterema postaciami polskich bohaterów. Także w Katowicach napisał i wydał dramat sceniczny Krak syn Ludoli, dziejawa w dziesięciu odmroczach, w którym Krak, syn Ludoli, kowala wykuwającego dusze, niszczy Smoka Wawelskiego, zrzuca znienawidzone jarzmo i Sławia staje się wolna, aby dążyć do wypełnienia swego zadania – dania szczęścia całej ludzkości. W Katowicach wznowił wydawanie pisma „Krak” propagującego jego idee. Po wybuchu II wojny Stanisław Szukalski ukrywszy się w warszawskiej ambasadzie USA, wyjeżdża,-w Kalifornii żyyje w biedzie. Ale nadal tworzy, m.in. pomnik Koguta Gallów dla Paryża, Spętanego Prometeusza dla ONZ, projekt Pomnika Katyńskiego z olbrzymim gorylem z twarzą Breżniewa, zabijającego – młotem i sierpem – skrępowanego, dramatycznie przegiętego do tyłu polskiego oficera. Dla Warszawy proponuje w 1957 roku pomnik Powstańców Warszawy. ...Dla Hitchcocka zrobił z Salvadorem Dalim dekorację do sceny snu w filmie Urzeczona. W filmach science fiction miasta stylizowane są na budowle z rysunków Szukalskiego. Opanował tak język angielski, że stworzył wiele nowych słów, które przyjęły się w języku angielskim. Fragment wspomnień Szukalskiego brytyjska Akademia Nauk umieściła w podręczniku angielskiego dla początkujących pisarzy, razem z fragmentami prozy Guy de Maupassanta i Czechowa. Gdy znany kompozytor Fritz Kramer usłyszał improwizację fortepianową Szukalskiego, uznał, że mógłby zostać najlepszym kompozytorem swoich czasów, gdyby zechciał się poświęcić muzyce.
Jego mecenasem został Glenn Bray, który stworzył „Archiwum Szukalskiego” i dotąd upowszechnia twórczość artysty, udostępnia zbiory, organizuje wystawy, wydaje katalogi, w czym pomaga George DiCaprio i jego syn, słynny aktor Leonardo DiCaprio, który w młodych latach często przebywał w pracowni Szukalskiego i w filmie Titanic miał oddać Szukalskiemu hołd przez ukazanie postaci zbuntowanego młodego artysty. W 1957 roku przyjechał Szukalski do Polski, chcąc odzyskać swoje pozostawione tutaj dzieła. Bez rezultatu. W Warszawie i w Katowicach, przechowywane w skrzyniach na strychach Urzędu Wojewódzkiego, zostały po wojnie do ostatniego rysunku rozkradzione – 6 jest w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu, 1 w Muzeum Historii Katowic, 6 w Muzeum Narodowym w Warszawie, 2 rysunki w Muzeum Narodowym w Krakowie, 1 rzeźba w Muzeum w Szczecinie, 1 w Łodzi. Jest też Szukalski projektantem stuzłotowej monety z wizerunkiem Mikołaja Kopernika i stylizowanym orłem polskim na rewersie, wybitej w 1925 roku w dwóch wielkościach, w mikroskopijnym nakładzie 150 egzemplarzy w srebrze, 100 w brązie i 2 egzemplarzy w złocie....Choć miał nieprzejednanych przeciwników, przez wielu był uważany za artystę porównywalnego z Michałem Aniołem i Leonardem da Vinci. Wprawdzie uważano, że posiadał w sobie nadmiar szaleństwa, który często cechuje ludzi genialnych, to przecież została po nim zdumiewająca twórczość. ... odtworzenie piastowskiego Orła w miejscu, gdzie go umieścił Stanisław Szukalski – na frontonie gmachu Uniwersytetu Śląskiego. ....sprzeciwiał się wszelkim ideologiom – faszyzmowi, komunizmowi, judaizmowi, kapitalizmowi, a także chrześcijaństwu. Nigdy nie ułatwiał kontaktu ze swoją twórczością. Już w Chicago zniszczył przyznane mu wyróżnienie twierdząc, że jurorzy nie są uprawnieni do oceny jego twórczości. Kiedy indziej zdemolował swą wystawę za ocenzurowanie jednej z prac.
1929 W Krakowie powołał Szukalski „Szczep Rogate Serce”, grupując młodych adeptów sztuki. Zasadą ich pracy twórczej ma być tworzenie z pamięci. Nie wolno wykonywać szkiców, a prace raz rozpoczęte należy wykańczać w najdrobniejszych szczegółach. Pracuje się jedynie nad jedną kompozycją, bez rozpraszania się na inne. Tematyka prac musi dotyczyć koniecznie słowiańskiej przeszłości Polski. Jest to jedyna droga do uwolnienia się spod zgubnych wpływów sztuki obcej i narodzin nowej, prawdziwie narodowej. Wyrazem łączności z piastowską przeszłością była zamiana imion chrzestnych członków szczepu na brzmiące bardziej słowiańsko. Siebie nazwał Stachem z Warty Szukalskim, a np. Stefana Żechowskiego – Zieminem z Książa Żechowskim. Szokował pogląd artysty, że w polskim malarstwie liczą się tylko Matejko, Wyspiański, Jacek Malczewski i Stryjeńska. Zaś polskimi bohaterami są Kazimierz Wielki, Kopernik, Słowacki, Mickiewicz i przede wszystkim Piłsudski. Ziszczenie ich wizji doprowadzi do powstania Polski II nieskażonej obcymi wpływami. Zaprojektował też pomnik Politwarusa (z połączenia trzech wyrazów: Polski, Litwy i Rusi), symbolizującego wolność
http://www.alfa.com.pl/slask/200609/s65-67.htm
Twórcowanie jest przyjemnością i lataniem
Czas symboliczny -Wyspa Wielkanocna -dlaczego akurat tam? odpowiedź jest między wierszami
czwartek, 3 lutego 2005
Syllogamia a przydasie twórcze, "masywny kolekcjoner"
przegapiliśmy wystawę:
Rewelacyjny "Masyw kolekcjonerski". Połączenie zbiorów rodziny Sosenków i Roberta Kuśmirowskiego na wystawie w Krakowie oddaje grozę gromadzenia przedmiotów: Krakowski Bunkier Sztuki wypełniają szczelnie przedmioty służące rozrywce, sportom i edukacji dzieci. Setki lalek, miśków, nakręcanych samochodzików, hulajnóg, książek, pocztówek. To 5 tysięcy eksponatów z prawie 40-tysięcznego zbioru Sosenków.
****
i tak mogłoby być gorzej, bo istnieje też zespół Diogenesa, filozof z beczki nie myje się, chodzi w łachmanach itd, całe szczęscie że nie zagląda do Twórcowni
definicje:
Syllogomania (zespół zbieractwa, patologiczne zbieractwo) – nabywanie lub trudności z pozbywaniem się rzeczy nieużytecznych bądź o małej dla innych osób wartości. Powoduje dezorganizację życia społecznego i zawodowego bądź obniżenie ich poziomu, a także ograniczenie przestrzeni życiowej chorego. W konsekwencji nie może on korzystać z pomieszczeń mieszkalnych zgodnie z ich przeznaczeniem.
Czemu ciągle nabywają i nie są w stanie wyrzucić przedmiotów, niemających dla innych większego znaczenia lub wartości? Najczęściej podają jeden z tych motywów: 1) obawę przed wyrzuceniem czegoś, co przyda się w bliżej nieokreślonej przyszłości, 2) poczucie bezpieczeństwa zapewniane przez posiadanie określonych obiektów, 3) obawę przed pozbywaniem się czegoś, co jest jeszcze dobre, sprawne, a więc użyteczne, 4) emocjonalny stosunek do gromadzonej niekiedy latami kolekcji. Niektórzy specjaliści sądzą, że zbieractwo stanowi przejaw potrzeby jak najdoskonalszego kontrolowania otoczenia, by zapobiec przykrym wydarzeniom.
Syllogamia polega na nieuzasadnionym lęku przed utratą czegoś, co mogłoby się przydać oraz ogromne przywiązanie do posiadanych przedmiotów. Dzięki nagromadzonym przedmiotom chory czuje się lepiej i bezpieczniej...jednak konsekwencją może być uczucie osaczenia czy dyskomfortu. ...Dotknięci nim ludzie mają trudności z podjęciem decyzji i realizacją zamierzeń. Często bywają też perfekcjonistami oraz przejawiają zachowania unikające-unikanie konsekwencji .Ratunek- "wystarczy poprosić osobę, obiektywnie nastawioną do twoich dóbr, aby pomogła ci sprecyzować, czego tak naprawdę nie potrzebujesz"...Od dawna wiedziano, że zespół zbieractwa jest przekazywany w rodzinach z pokolenia na pokolenie.wiele osób z tym problemem przeżyło jakieś traumatyczne zdarzenie, stając się np. ofiarą przemocy seksualnej bądź doświadczając straty. (czynniki patogenetyczne o charakterze neurobiologicznym oraz psychospołecznym).
poważniejsze źródło problemów to:
Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, ZOK (zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, nerwica natręctw, zespół anankastyczny; ang. obsessive-compulsive disorder, OCD) – zaburzenie psychiczne z grupy zaburzeń lękowych charakteryzujące się występowaniem u chorego natrętnych (obsesyjnych) myśli oraz/lub zachowań przymusowych (kompulsyjnych). W ICD-10 zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne klasyfikuje się jako F42; oznaczenie jako F42.0 oznacza ZOK z przewagą myśli obsesyjnych, a F42.1 z przewagą czynności natrętnych (rytuałów).
blog o zbieractwie Minty House Blog
o "patologiczne chomikowanie"
MASYWNY KOLEKCJONER
fragmenty z wikipedii i innych źródeł












.jpg)







